fot. o. Dariusz Drążek CSsR

[TYLKO U NAS] S. Karczewski o zachowaniu SN: Można to określić mianem anarchii, niezrozumienia tego, co się wokół dzieje

Spotkał nas olbrzymi zawód. Można to określić mianem anarchii, niezrozumienia tego, co się wokół dzieje – jest to zadziwiające. Ale PiS sobie z tym poradzi – skomentował w rozmowie z reporterem TV Trwam Szymonem Kozupą zawieszenie przez Sąd Najwyższy 3 art. ustawy o SN marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

SN zawiesił 3 art. ustawy o Sądzie Najwyższym. Chodzi o zapisy dotyczące przechodzenia w stan spoczynku sędziów SN, którzy ukończyli 65. rok życia. To kolejny bunt sędziów wobec nowego prawa? Co do tego złudzeń nie ma senator Karczewski.

– Tak należy to odczytywać i tak należy to interpretować. Nie ma żadnych, ale to żadnych podstaw prawnych do tego, aby takie środki zastosować. Nie ma takiej możliwości, żeby zawiesić, zamrozić czy nie wprowadzać w życie jakichś przepisów, które uchwalił parlament. To, co ogłosił SN jest zdumiewające. Trudno określić jednym słowem tę sytuację. Jest to bunt SN, niestosowanie się do prawa. A to właśnie sędziowie powinni respektować prawo, powinni być dla nas wzorem w respektowaniu prawa. Przecież opieramy się na ich decyzjach – stwierdził marszałek Senatu.

SN chce też, by cały spór rozstrzygnął Trybunał Sprawiedliwości UE. Do tej instytucji sędziowie zwrócili się z pięcioma pytaniami odnośnie zasady niezależności i niezawisłości sądów.

– Dziś polski rząd wysłał odpowiedź, wyjaśnienie w tej sprawie. Jestem głęboko przekonany, że to będzie wystarczające. Jeśli dojdzie do pewnego sporu przed Trybunałem Sprawiedliwości UE, to Polska jest gotowa, aby bronić skutecznie swoich racji. Na razie jednak poczekajmy, jak zareaguje Trybunał na nasze wyjaśnienia. Pracowano nad nimi bardzo wnikliwie. Przesłano dokładne analizy i odpowiedź na wszystkie zarzuty. Uważam, że wszystkie nasze argumenty zostaną uwzględnione – oświadczył Stanisław Karczewski.

Wyjaśnił też, w jaki sposób SN powinien rozwiązać swój problem w zgodzie z obowiązującym prawem w Polsce.

– Jest dwuinstancyjność orzekania, jeśli mają takie wątpliwości. Jest Trybunał Konstytucyjny, a to jedyna instytucja w Polsce, która może tego typu spory rozstrzygać; po to jest powołany i powinien takie kwestie rozstrzygnąć. Sędziowie powinni zgłosić się właśnie do Trybunału Konstytucyjnego z prośbą o orzeczenie, czy dane przepisy są zgodne z literą prawa, czy nie; czy są zgodne z konstytucją, czy niezgodne. I nawet, gdyby chcieliby się odwołać do Trybunału Konstytucyjnego, to w drugim etapie mogliby to zrobić, natomiast uważam, że to nie powinno mieć miejsca jako pierwsza instancja, a tym bardziej przy zawieszeniu obowiązującego prawa – tłumaczył senator PiS.

RIRM

drukuj