fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] R. Czarnecki: Mając do wyboru Fransa Timmermansa i Ursulę von der Leyen wybrałbym tę drugą

Mając do wyboru Fransa Timmermansa i Ursulę von der Leyen wybrałbym tę drugą, ale nie wiem, czy daje ona gwarancję nieingerowania w nasze sprawy wewnętrzne – powiedział w „Polskim punkcie widzenia” na antenie Telewizji Trwam europoseł PiS Ryszard Czarnecki.

Nadal nie wiadomo, czy Holender Frans Timmermans zostanie wiceprzewodniczącym Komisji Europejskiej. Holender, w poprzedniej kadencji, wielokrotnie czynił Polsce różnorakie zarzuty.

– Najpierw musi zostać zgłoszony przez rząd Holandii, gdzie rządzi koalicja liberalno-chadecka. Timmermans jest socjalistą, ale tego nie wykluczam – podkreślił Ryszard Czarnecki.

Kandydatką na przewodniczącego Komisji Europejskiej jest natomiast Niemka Ursula von der Leyen.

– Mając do wyboru Fransa Timmermansa i Ursulę von der Leyen wybrałbym tę drugą, ale nie wiem, czy daje ona gwarancję nieingerowania w nasze sprawy wewnętrzne – wskazał.

Wcześniej Grupa Wyszehradzka zablokowała kandydaturę właśnie Fransa Timmermansa.

– Udało się ją zablokować. Wysłaliśmy w ten sposób sygnał, że jeśli jakiś polityk marzy o znacznym awansie na arenie międzynarodowej, to nie może swojego życiorysu politycznego budować w oparciu o atak na Polskę – powiedział europoseł.

Wbrew wcześniejszym ustaleniom wiceprzewodniczącym Parlamentu Europejskiego nie został prof. Zdzisław Krasnodębski

– Myślę, że jest to część politycznej zemsty za to zablokowanie. Podobnie jak premier Beata Szydło nie została przewodniczącą komisji zatrudnienia i spraw socjalnych – zaznaczył Ryszard Czarnecki.

Co natomiast udało się uzyskać Polsce?

– Udało się ponownie uzyskać stanowisko jednego z pięciu kwestorów dla Karola Karskiego, trzech wiceszefów komisji. To wyraźne zwiększenie stanu posiadania – podkreślił.

RIRM

drukuj