fot. twitter.com

[TYLKO U NAS] P. Gajkowska: Działania zw. z Pomnikiem Katyńskim to przemyślana i zorganizowana akcja

Wszystko wskazuje na to, że jest to przemyślana i zorganizowana akcja. To nie są przypadkowe działania zw. z jakąś przebudową, tylko ma to wydźwięk ewidentnie antypolski – powiedziała programie „Warto zauważyć” na antenie Telewizji Trwam Paulina Gajkowska. Redaktor „Naszego Dziennika” odniosła się w ten sposób do kwestii przeniesienia Pomnika Katyńskiego z Jersey City.

W trakcie programu został poruszony temat próby przeniesienia Pomnika Katyńskiego, znajdującego się w Jersey City naprzeciwko Manhattanu. Protest w tej sprawie wyraziła m.in. Polonia, ambasador RP w USA i marszałek Senatu [czytaj więcej].  Odniesiono się również do słów burmistrza Jersey City, który nazwał Stanisława Karczewskiego „antysemitą” i „białym nacjonalistą” [czytaj więcej]

– Pytanie, czy ta próba usunięcia pomnika wpisuje się w kampanie różnych środowisk w Ameryce, które mają ewidentny wydźwięk antypolski. Zarzuty o antysemityzm w sytuacji o Pomniku Katyńskim są kompletnie oderwane od rzeczywistości. Wszystko wskazuje jednak na to, że jest to bardzo przemyślana i zorganizowana akcja. To nie są przypadkowe działania związane z jakąś przebudową czy zmianą krajobrazu, tylko ma to wydźwięk ewidentnie antypolski – powiedziała redaktor „Naszego Dziennika” Paulina Gajkowska.

Z kolei red. Artur Kowalski zaznaczył, że „jeżeli chodzi o ten wpis pana burmistrza o marszałku Senatu, to uważam, że tu reakcja polskich władz jest za słaba. Ona powinna być stanowcza ze względu na te słowa określające w (negatywny – red.) sposób Stanisława Karczewskiego”.

– W jakiś sposób wpisuje się to w antypolską kampanię, chociaż jeżeli szukamy motywów działania, nie wiemy tego, ale możemy rozpatrywać taką wersję, że to miejsce jest bardzo dobre. Słyszeliśmy, że tam jakaś korporacja może przeprowadzać inwestycje. Park ma być częścią większej całości. Może trzeba dokładniej sprawdzić, jakie motywacje przemawiają do pana burmistrza, jeżeli już ma jakieś plany wobec tego miejsca – wskazał redaktor „Naszego Dziennika”.

Paulina Gajkowska dodała, że „wiele sytuacji, które działy się w historii, pokazuje, że jest pewna asymetria. Musimy być zdecydowani, musimy wyrażać swoje stanowisko w bardzo jednoznaczny sposób i rzeczywiście takie oficjalne pismo jest wręcz konieczne, bo nie możemy pokazywać, że pozwalamy na tego typu działania, że jest nam to obojętne”.

RIRM

drukuj