fot. M. Borawski/Nasz Dziennik

[TYLKO U NAS] Min. A. Zalewska: Nauczyciele byli pierwszą grupą, o której polski rząd zaczął mówić

Z dużym zaniepokojeniem, obserwujemy tę eskalację dlatego, że po raz pierwszy od 2012 roku zaplanowaliśmy podwyżki dla nauczycieli, w dodatku byli oni pierwszą grupą, o której polski rząd zaczął mówić, bo w 2017 roku. Wtedy doszło do waloryzacji, to była jedyna grupa zawodowa – powiedziała minister Anna Zalewska w poniedziałkowych „Rozmowach niedokończonych” w TV Trwam odnosząc się do zapowiedzianego przez ZNP strajku.

Minister Anna Zalewska odniosła podczas poniedziałkowych „Rozmów niedokończonych” do nauczania matematyki w naszym kraju.

– Mam takie bardzo szerokie zainteresowania, bo jestem polonistką po profilu matematyczno-fizycznym w związku z tym, kiedy na przykład dyskutuje się o tym, czy ewentualnie matematyka nie powinna zniknąć z przedmiotu maturalnego mówię i protestuję, że absolutnie jest to niemożliwe w XXI wieku, kiedy żyjemy w czasach algorytmów matematyka jest konieczna – mówiła gość TV Trwam.

Szefowa resortu oświaty ustosunkowała się do niedawnej kontroli Najwyższej Izby Kontroli w sprawie poziomu nauczania matematyki w polskich szkołach.

– Była to kontrola dotycząca moich poprzedników dlatego, że dopiero 2 lata nowe podstawy programowe min. z matematyki są wprowadzane, ale my nie chcemy zbić termometru to znaczy usunąć ten przedmiot z przedmiotów maturalnych, tylko po prostu ciężko pracujemy nad nauczaniem matematyki, na przykład wprowadziliśmy od pierwszej klasy szkoły podstawowej podstawy programowania i gra w szachy, która ma wzmocnić myślenie matematyczne – stwierdziła minister Anna Zalewska.

Gość „Rozmów niedokończonych” ustosunkowała się do zapowiedzianego przez Związek Nauczycielstwa Polskiego strajku, który może odbyć się w czasie trwania egzaminów 8-klasisty.

– To rzeczywiście długi i skomplikowany proces, jeżeli chodzi o egzaminy. Tak naprawdę w przypadku egzaminów nie ma planu „B”, to znaczy, że one są tak ustawione, bo to jest egzamin po gimnazjum, po ósmej klasie, egzamin maturalny, ale i po drodze egzaminy zawodowe, trzeba je sprawdzić. Od września 2018 roku były rozstrzygane przetargi, arkusze są wydrukowane. Nie ma takiej możliwości jak kiedyś, bo to się stało w 2002 roku, że na przykład kurator razem z komisją piszą jakieś pytania, tematy i można sobie wymyślić jakiś inny termin. To jest absolutnie niemożliwe – skomentowała minister Anna Zalewska.

Rzeczywiście rodzice są bardzo zaniepokojeni – dodała szefowa resortu oświaty.

– Został przeprowadzony sondaż, w tamtym tygodniu, ponad 70 proc. rodziców nie wyobraża sobie takiej formuły strajku dlatego, że to jest zwykły rodzicielski strach o swoje dzieci uwarunkowany tym, że wtedy się nie kończy szkoły albo nie dostaje się na studia. Jednocześnie, z takim dużym zaniepokojeniem, obserwujemy tę eskalację dlatego, że po raz pierwszy od 2012 roku zaplanowaliśmy podwyżki, w dodatku nauczyciele byli pierwszą grupą, o której polski rząd zaczął mówić, bo w 2017 roku. Po pierwsze wtedy doszło do waloryzacji, to była jedyna grupa zawodowa, inflacja była 1,3 więc rzeczywiście było to kilkadziesiąt złotych i w kwietniu 2017 roku, a później we wrześniu razem z premier Beatą Szydło, zaplanowałyśmy i pokazałyśmy tzw. 3 razy 5 i wtedy była pełna zgoda związków zawodowych – powiedziała gość TV Trwam.

Całość programu „Rozmowy niedokończone” z udziałem minister Anny Zalewskiej można obejrzeć [tutaj].

RIRM

drukuj