fot. #RespectUs

[TYLKO U NAS] M. Miśko o #RespectUs: Stwórzmy jeden wspólny front – siłę młodych Polaków, by odkłamać historię naszej Ojczyzny

W czasie, kiedy wielu ludzi jeździ do Brukseli po to, żeby donosić na Polskę, albo żeby mówić o niej źle – chcemy odmienić ten trend i ich wszystkich zawstydzić – akcentował Marek Miśko, pomysłodawca kampanii #RespectUs, podczas rozmowy z red. Moniką Bilską z portalu Radia Maryja. Dyrektor generalny Polskiego Przemysłu Futrzarskiego poinformował, jakie inicjatywy odkłamujące historię Polski są planowane w najbliższym czasie. Stwórzmy jeden wspólny front – siłę młodych Polaków – zachęcił.

Kampania #RespectUs to oddolna inicjatywa młodych ludzi, której głównym celem jest sprzeciw wobec zakłamywaniu prawdy historycznej naszej Ojczyzny. Stanowi odpowiedź na przypisywanie Polakom współodpowiedzialności za Holokaust i czynienie z Polski kata II wojny światowej, choć była ofiarą. Marek Miśko (koordynator akcji), wyjaśnił, jak doszło do początków działalności w ramach #RespectUs.

– W swojej firmie jesteśmy otoczeni młodym, dynamicznym zespołem patriotycznych ludzi, których nie trzeba do takich spraw namawiać. Siedzieliśmy w naszej firmie i słuchaliśmy radia (chyba nawet Radia Maryja). Pojawiła się wtedy informacja o pierwszym ataku związanym z ustawą o IPN i wypowiedzią ambasador Izraela. Strasznie się zezłościliśmy. Nasz szef Szczepan Wójcik – wiedząc, że działamy w akcjach społecznych – powiedział, że jeżeli mamy jakiś pomysł, to pomoże nam to częściowo sfinansować i na sprzęcie firmowym możemy przystąpić do pracy. Usiedliśmy, zaczęliśmy myśleć, tworzyć pierwsze projekty. Szef poszedł na spotkanie do miasta, wrócił i mówi: „Słuchajcie, oni muszą zacząć nas szanować”. I tak powstał tytuł: „Respect Us” – szanujcie nas. Nie nas, Polaków współczesnych, bo na szacunek trzeba sobie zasłużyć, ale szanujcie nas Polaków jako ciągłość, która była, jest i przyjdzie – mówił Marek Miśko.

Już od pierwszych dni kampania cieszy się dużym i niesłabnącym zainteresowaniem. Działalność młodych ludzi została zauważona nie tylko we wszystkich mediach w Polsce, ale odezwały się też głosy z zagranicy – CNN czy Euronews.

– Nasz komunikat poszedł w świat. Europejskie media zaczęły mówić o tym problemie. Nawet nie powstały negatywne artykuły, ale pozytywne, w których informowano, że młodzi Polacy piszą do swoich rówieśników w Europie i o nic nie proszą, tylko chcą, żeby oni czytali i zdobywali wiedzę – zaznaczył rozmówca Radia Maryja.

Jeśli chodzi o polskie media, organizatorzy spotykają się jednak z wieloma oszczerstwami.

– Ośrodki lewicowe i lewackie zarzucały nam cierpiętnictwo i mówiły, że nasza kampania jest nieprawdziwa, bo Polacy nie ratowali Żydów – takich przypadków jest cała masa. Bardzo niemiło zaskoczyły nas negatywne opinie z okolic – wydawałoby się – prawicowych mediów, a więc „Gazety Polskiej Codziennie”. Oni mówili dokładnie tym samym głosem, co „Gazeta Wyborcza” (…). Były momenty, że zarzucano nam, iż to wszystko w ramach ocieplenia Polskiego Przemysłu Futrzarskiego w sprawie ostatniego zamieszania. Takie bardzo krzywdzące rzeczy od ludzi, którzy w swoim życiu niczego nie zbudowali, a w zasadzie tylko coś likwidowali albo niszczyli. Ale my idziemy dalej, jak mówi Ojciec Dyrektor: „Alleluja i do przodu!”. Robimy swoje i w ogóle się nie przejmujemy – akcentował dyrektor generalny Polskiego Przemysłu Futrzarskiego.

Pierwszy etap kampanii #RespectUs rozpoczął się spotem, w którym ociekający krwią młody mężczyzna przeprasza wszystkie narody za rzekome winy Polaków. Marek Miśko, aktor grający w klipie filmowym, poinformował, że do tej pory – a inicjatywa ruszyła miesiąc temu – spot uzyskał ogromną popularność – ma ponad 6 mln odsłon w Internecie.

– Chcieliśmy pobudzić ludzi do działania, więc musieliśmy wywołać kontrowersję naszym spotem przedstawiającym więźnia stalinowskich łagrów. Postać, którą gram, jest wszystkim – przedstawieniem oszukanego Polaka. W spocie przepraszamy za rzeczy, których Polacy nie popełnili, tak aby wzbudzić kontrowersję i to się udało. Mamy miesiąc od startu kampanii, a klip obejrzało w Internecie ponad 6 mln ludzi. Przez pierwsze trzy dni otrzymaliśmy 500 maili z propozycjami wsparcia od naszych rodaków. Nie tylko takich, że „dziękujemy, fajna akcja, bardzo nam się podoba”, tylko konkretnie: „Jeżeli Państwo chcą, to możemy przetłumaczyć waszą stronę na język hiszpański i chiński”. I to się dzieje. Ta strona posiada te tłumaczenia, teraz będziemy mieli kolejne, by można było dotrzeć z historyczną prawdą o Polsce do szerokiej społeczności międzynarodowej – akcentował koordynator kampanii.

Kolejnym efektem inicjatywy młodych Polaków jest wyruszenie w trasę po Europie ciężarówek z hasłem akcji. Znajduje się na nich napis w języku angielskim: „Podczas II wojny światowej Polacy uratowali 100 000 Żydów”. Ponadto rozdawane są tablice rejestracyjne.

– Tiry należą do przedsiębiorstw związanych z przemysłem futrzarskim. Udało się okleić 50 ciężarówek. Cały czas jeżdżą one po Europie. Mamy informacje od kierowców, że są zaczepiani, inni pytają, co to za akcja i gratulują, że w taki sposób dają odpór. Wyprodukowaliśmy także 50 tys. sztuk tablic rejestracyjnych z napisem kampanii #RespectUs i biało-czerwoną flagą. Wszystkie rozdaliśmy już polskim kierowcom tirów na przejściach granicznych Polski z Niemcami. Z ogromną wdzięcznością brali więcej sztuk, by rozdawać kolegom w bazach – zwrócił uwagę rozmówca katolickiej rozgłośni.

Fot. #RespectUs

Marek Miśko podkreślił, że na tym akcja jednak się nie kończy, bo jest jeszcze drugi etap kampanii, który właśnie powstaje. Gość Radia Maryja zaznaczył, iż tworzona jest wystawa pt. „Polish Team”, która będzie eksponowana we wszystkich stolicach europejskich. Na 15-to metrowym plakacie o wysokości 2 metrów zostaną zaprezentowane postaci 32 Polaków z całego okresu historii naszego państwa, którzy mieli wpływ na życie ludzi na świecie.

– Postaci te będą naturalnej wielkości (…). Wśród nich będą polscy odkrywcy, polscy naukowcy, polscy duchowni, m.in. św. Jan Paweł II, św. Maksymilian Maria Kolbe, Henryk Arctowski (na Antarktydzie badał zorze polarne i odkrył wiele ważnych rzeczy dla świata nauki),  Michał Sędziwój (odkrywca tlenu), Maria Skłodowska-Curie, Fryderyk Chopin czy Wanda Rutkiewicz (jako jedyna kobieta na świecie zdobyła szczyt K2) Chcemy pokazać, że Polska nie wzięła się znikąd. Tutaj, gdzie jest Polska, tysiąc lat temu nie było dziury i nie płynął Bałtyk, tylko my tu byliśmy od zawsze. I od zawsze mieliśmy wpływ na kształtowanie i budowanie cywilizacji łacińskiej. Od zawsze mieliśmy wpływ na to, jak wygląda Europa, nasi królowie wybierali cesarzy niemieckich. Polacy zawsze dawali coś dobrego. Teraz chcemy puścić do Europy pozytywny przekaz – oznajmił dyrektor generalny Polskiego Przemysłu Futrzarskiego.

Chcielibyśmy, aby ta wystawa rozpoczęła się w Parlamencie Europejskim – powiedział pomysłodawca kampanii #RespectUs.

– W czasie, kiedy wielu ludzi jeździ do Brukseli po to, żeby donosić na Polskę albo żeby mówić źle o Polsce – my chcemy odmienić ten trend i ich wszystkich zawstydzić. Pokazać, że jak jedzie się za granicę, to należy dobrze mówić o swojej rodzinie, czyli o Polsce – wskazał rozmówca Radia Maryja.

Wszystkie postaci Polaków znajdujących się na wystawie „Polish Team” zostaną także oklejone na polskie samochody ciężarowe, które również wyrusza w europejskie trasy.

Na realizowanie inicjatywy nie są zbierane żadne fundusze, ale jeśli ktoś chce pomóc w rozpowszechnianiu kampanii #RespectUs, a tym samym zatrzymać falę kłamstw wymierzonych w stronę Polski – może ściągnąć ze strony respectus.pl. grafiki i okleić swój samochód albo pobrać wzór tablicy rejestracyjnej, wydrukować ją i rozdawać. Organizatorzy czekają także na każdy pomysł i umiejętności innych ludzi. Z inicjatorami akcji można skontaktować się telefonicznie poprzez numery zamieszczone na ich witrynie internetowej.

– Nie zbieramy pieniędzy, nie chcemy kontrowersji, więc liczymy przede wszystkim na umiejętności. Chcemy pokazać, że nie potrzeba ogromnych nakładów finansowych, żeby można było zrobić dobrą kampanię. Chcemy, żeby to było społeczne. Tak jak  media toruńskie zawsze były budowane siłą ludzi, tak my chcemy, żeby nasze działanie patriotyczne też było budowane siłą ludzi. Żeby ludzie sami dojrzeli do tego, że nie mogą siedzieć na miejscu, kiedy są obrażani ich przodkowie. Dla nas to zaszczyt, że możemy działać przy czymś, co pobudza serca Polaków, a widzimy to każdego dnia (…). Każdy, kto ma chęć, pomysł, umiejętności i wiedzę może się z nami skontaktować. Możemy wspólnie działać, tworząc jeden wspólny front – siłę młodych Polaków – mówił Marek Miśko.

Pomysłodawca #RespectUs wskazał, że intencją akcji nie jest przekonywanie młodych do czegokolwiek, ale przede wszystkim zachęcenie do edukacji, np. poprzez czytanie historii Polski.

Żaden z młodych ludzi, kiedy był totalnie nieprawdziwy atak na Polskę (a będzie pewnie jeszcze niejeden), żaden z nich, żadna organizacja zagraniczna, nawet Węgrzy – nikt nie stanął w obronie dobrego imienia Polski, mówiąc: „Ale chwilę, historia była inna”. Nikt nie stanął po stronie prawdy. Sami musimy się oczyszczać – tego właśnie chcemy od młodych rodaków – podsumował rozmówca portalu Radia Maryja.

RIRM

drukuj