fot. TV Trwam News

T. Stankiewicz-Podhorecka: pseudospektakle promują szeroko zakrojoną ideologię

Bluźniercze pseudospektakle promują szeroko zakrojoną ideologię – ocenia Temida Stankiewicz-Podhorecka. Ma to na celu  uzależnienie człowieka od seksu, by nim łatwiej manipulować – dodała.

Krytyk teatralna odniosła się do o pseudosztuki chorwackiego reżysera „Nasza przemoc i wasza przemoc”. Zaprezentowano ją na Festiwalu Prapremier w Bydgoszczy.

Spektakl nie jest jedynym w Polsce, który uderza w nasze wartości – zwraca uwagę Temida Stankiewicz-Podhorecka. Jak dodaje, na deskach polskich teatrów są one nieustannie poddawane krytyce.

– To widać nie tylko w teatrze, ale i w tym, jakie książki są wydawane, to widać w kinie, sztukach plastycznych. Ten – powiedziałabym, śmiercionośny trend – jest obecny ogólnie w kulturze. Relatywizacja wartości i brak oparcia w czymś stałym to jest rzecz szalenie niebezpieczna, a nasze sceny teatralne zalewają dziś nurty postmodernistyczne z naczelnym programem, którym jest nihilizm. Program o charakterze nihilistycznym powoduje, że człowiek odczuwa brak sensu życia, a zatem i brak siły woli przeciwstawienia się złu. Takim człowiekiem (o słabej woli) można dyrygować jak się chce. W tym wszystkim następuje dominacja seksualności, wynaturzonego erotyzmu w teatrze i połączenia tego z symboliką religijną – mówi Temida Stankiewicz-Podhorecka.

Do prokuratury wpłynęły już zawiadomienia ws. bluźnierczej pseudosztuki. Złożyli je wojewoda kujawsko-pomorski, bydgoscy radni oraz poseł Prawa i Sprawiedliwości Anna Sobecka.

W reakcji na doniesienia w tej sprawie, resort kultury zdementował informacje o tym, że jest patronem wydarzenia. Od organizatorów festiwalu domaga się wyjaśnień.

Do Teatru Polskiego w Bydgoszczy interweniowała także Reduta Dobrego Imienia.

Przedstawienie uderza w uczucia religijne chrześcijan i muzułmanów, a także bezcześci polską flagę.

RIRM

drukuj