fot. flickr.com

Wenezuela: 20 lat więzienia dla b. komandosów USA za próbę zamachu stanu

Dwaj byli żołnierze sił specjalnych USA, którzy brali udział w nieudanej próbie obalenia prezydenta Nicolasa Maduro w maju, zostali skazani przez wenezuelski sąd na 20 lat więzienia – ogłosił na Twitterze prokurator generalny Wenezueli Tarek William Saab.

Jak stwierdził w tweecie, zamieszczonym w nocy z piątku na sobotę, skazani: 34-letni Luke Denman i 41-letni Airan Berry przyznali się do „udziału w spisku, handlu bronią i terroryzmu”. Prokurator zapowiedział, że kontynuowany będzie proces 64 innych uczestników zbrojnej inwazji, w której Amerykanie brali udział.

W maju prezydent Maduro poinformował, że jego służby bezpieczeństwa aresztowały „terrorystów” zaangażowanych w działania spiskowe skoordynowane z Waszyngtonem. Zdaniem wenezuelskiego przywódcy zatrzymani wtargnęli na teren jego kraju z Wysp Karaibskich i zamierzali usunąć go z urzędu.

Jak twierdził, Denman i Berry byli członkami prywatnej firmy wojskowej Silvercorp USA. Jej szef Jordan Goudreau, który miał zaplanować operację, pozostał na Florydzie. Plan zakończył się fiaskiem już na starcie, bo komandosi wraz z wenezuelskimi wspólnikami zostali zatrzymani już podczas lądowania na plaży w Chuao. Co najmniej ośmiu członków operacji zginęło w wyniku walk.

Mimo oskarżeń wenezuelskich władz, że operacja była próbą zamachu stanu podjętą przez rząd USA oraz uznanego przez Zachód prezydenta Wenezueli Juana Guaido, zarówno Waszyngton, jak i Guaido zdystansowali się od niedoszłych puczystów.

Za Amerykanami wstawił się były gubernator Nowego Meksyku Bill Richardson, znany m.in. z negocjacji ws. uwolnienia amerykańskich więźniów w Iranie. Richardson oraz sekretarz stanu USA Mike Pompeo zapowiedzieli podjęcie wszelkich wysiłków na rzecz uwolnienia byłych komandosów, a także sześciu amerykańskich menedżerów koncernu naftowego Citgo, których proces rozpoczął się w piątek.

PAP

drukuj