fot. PAP/EPA

W Wenezueli wciąż niespokojnie

Amerykańskie lotnictwo prowadzi intensywne rozpoznanie u wybrzeży Wenezueli. Wczoraj w Bogocie doszło do spotkania Grupy z Limy – organizacji stworzonej przez Kanadę – i 13 państw Ameryki Łacińskiej w celu znalezienia pokojowego rozwiązania kryzysu w Wenezueli.

Wenezuela jest na krawędzi wojny domowej. Sytuacja na granicy z Kolumbią i Brazylią jest napięta. Od soboty dochodzi tam do starć między blokującymi granicę siłami bezpieczeństwa a zwolennikami opozycji domagającymi się wpuszczenia do kraju konwojów z pomocą humanitarną. USA wspiera tamtejszą opozycję. O pełnym poparciu Juana Guadio przez prezydenta Donalda Trumpa poinformował na spotkaniu Grupy z Limy w Bogocie amerykański wiceprezydent Mike Pence.

– Stany Zjednoczone wzywają każdy kochający wolność naród na tej półkuli, w tym Meksyk, Urugwaj i narody we wschodniej części Karaibów, aby przyłączyły się do nas, uznając tymczasowego prezydenta Juana Guaido i jego rząd, a także by dołączyły do nas. To krok naprzód, by wesprzeć Wenezuelczyków w walce o odzyskanie wolności – mówił Mike Pence.

Od kilku dni amerykańska armia prowadzi loty rozpoznawcze u wybrzeży Wenezueli w celu zdobycia informacji wywiadowczych. Jednocześnie Stany Zjednoczone nałożyły sankcje finansowe na czterech wenezuelskich gubernatorów, bliskich współpracowników dotychczasowego prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro. Rozszerzenia sankcji na rząd Maduro chce także Kanada.

TV Trwam News/RIRM

drukuj