fot. PAP/EPA

USA wysłały dodatkowe siły wojskowe na granicę z Meksykiem

USA wzmacniają siły na granicy z Meksykiem. Pentagon wysyła na granicę ponad trzy tysiące siedmiuset żołnierzy. Wojskowi będą wspierać pracowników Urzędu Celnego i Ochrony Granic USA.  

W październiku 2018 roku tysiące uchodźców z Ameryki Środkowej ruszyło w stronę amerykańskiej granicy.

Donald Trump wysłał oddziały wojska, żeby powstrzymać napływ nielegalnych migrantów. W połowie stycznia władze poinformowały, że Pentagon postanowił przedłużyć operację wojskową na granicy USA i Meksyku do końca września tego roku. Wojsko zainstaluje na granicy kamery i ustawi dodatkowe 240 kilometrów przeszkód przeciwpiechotnych z drutu kolczastego, oprócz postawionych na jesieni 110 kilometrów. Teraz Pentagon na trzy miesiące wysyła 3750 amerykańskich żołnierzy na granicę z Meksykiem, by zapewnić dodatkowe wsparcie dla służb granicznych.

Tym samym służby na tej granicy Stanów Zjednoczonych wspierać będzie łącznie 4350 wojskowych.

– Granica między USA a Meksykiem to olbrzymi teren ciągnący się wzdłuż rzeki Rio Grande, ciągnący się przez pustynię. To jest obszar trudny do dozorowania i dla nikogo w Stanach Zjednoczonych nie jest tajemnicą, że co najmniej od kilkudziesięciu lat jest to szlak, którym przedostają się do USA nielegalni migranci – przypomina prof. Krzysztof Kubiak.

Ochrona granic i budowa muru na granicy z Meksykiem była jedną ze sztandarowych obietnic Donalda Trumpa w kampanii wyborczej. Między prezydentem USA, a kontrolowaną obecnie przez Demokratów Izbą Reprezentantów trwa spór w sprawie finansowania budowy muru.

– Na tę chwile nie za bardzo widać szansę na sfinansowanie czołowej obietnicy prezydenta Trumpa, czyli budowę muru na granicy między USA a Meksykiem. W tej sytuacji prezydent próbuje zapewnić bezpieczeństwo trochę innymi metodami. Wysyła dodatkowe oddziały wojskowe w celu wzmocnienia służb granicznych. To jest związane z tymi słynnymi karawanami – mówi politolog Jarosław Komorniczak i przypomina, że wojsko na granicę z Meksykiem wysyłali też prezydenci Obama i Reagan.

USA zaostrzają politykę imigracyjną. Osoby, które nie są obywatelami Meksyku i które przekroczą południową granicę USA, po złożeniu wniosku o azyl w Stanach Zjednoczonych będą oczekiwać na jego rozpatrzenie po meksykańskiej stronie granicy. Do Meksyku odesłano już pierwsze osoby.

– Wszystko zostało zorganizowane w USA. Tutaj, w Tijuanie, jest w porządku – podkreślił imigrant z Hondurasu.

Meksyk zapowiedział, że będzie przyjmował z powrotem osoby, które będą miały wyznaczone daty stawienia się przed sądem w USA, który rozpatrzy ich wniosek o azyl. Nie będzie jednak przyjmował osób mających problemy zdrowotne, nieletnich, którym nie towarzyszą osoby dorosłe i osób, którym na terytorium Meksyku mogłoby coś zagrażać.

TV Trwam News/RIRM

drukuj