fot. pixabay.com

Ukraina: w Czerniowcach protest przeciwko ograniczeniom związanym z COVID-19

W Czerniowcach na południowym zachodzie Ukrainy we wtorek protestuje ok. 1000 ludzi, którzy sprzeciwiają się restrykcjom związanym z COVID-19. Lokalne władze zdecydowały, że mimo decyzji rządu nie będą zaostrzać ograniczeń.

Agencja Ukrinform podaje, że w akcji przed siedzibą władz miejskich biorą udział restauratorzy, przedsiębiorcy, pracownicy centrów handlowych, sklepów, salonów piękności itp.

– Żądamy, by nie pozbawiano nas naszych praw konstytucyjnych, zwłaszcza prawa do pracy, do prowadzenia działalności gospodarczej. Niedawno rozmawiałem z pracownikami biura pracy, powiedzieli, że na razie nie przewidziano rekompensat dla przedsiębiorców, jeśli znowu zamkną nas na kwarantannę – oświadczył podczas protestu szef związku zawodowego jednego z targowisk Wasyl Szkrobanec.

„Kto będzie opłacać nasze rachunki?”, „Nie jesteśmy niewolnikami” – można przeczytać na plakatach trzymanych przez uczestników akcji. Jak relacjonuje Ukrinform, przejeżdżające obok samochody trąbią na znak poparcia dla protestujących.

Zgodnie z decyzją państwowej komisji ds. bezpieczeństwa technogenno-ekologicznego i sytuacji nadzwyczajnych od poniedziałku 14 jednostek administracyjno-terytorialnych, w tym miasto Czerniowce, trafiły do tzw. czerwonej strefy w związku z sytuacją epidemiczną. Decyzję podjęto w ramach obowiązującej w kraju tzw. kwarantanny adaptacyjnej. W tzw. czerwonej strefie zabronione jest m.in. działanie transportu publicznego, nie działają instytucje oświatowe, w tym szkoły i przedszkola.

Lokalny portal molbuk.ua podaje, że rada miejska mimo włączenia miasta do czerwonej strefy pozwoliła na działanie targowisk, szkół, centrów handlowych czy transportu publicznego.

PAP

drukuj