fot. PAP/EPA

Trwa agresja Turcji na Syrię

W północno-wschodniej Syrii nadal giną cywile. Turcja nie zamierza przerwać ataku wymierzonego w tamtejszych Kurdów. O pokój zaapelował Ojciec Święty Franciszek. Działania Turcji potępiają także światowi przywódcy.

Turcja nie zamierza zakończyć swojej ofensywy w północno-wschodniej Syrii. Prezydent Recep Erdogan przedstawił plan działania na najbliższe dni.

– Rozdzielimy na dwie połowy wykorzystywany przez Kurdów korytarz o długości 480 km. Potem przejmiemy kontrolę nad Hasaką po jednej stronie i Ajn al-Arab po drugiej i zakończymy całą operację. Wejdziemy w głąb Syrii na około 35 km, zgodnie z przedstawioną przez nas wcześniej mapą strefy bezpieczeństwa – powiedział prezydent Turcji.

W wyniku agresji Turcji tylko dzisiaj zginęło dwudziestu czterech cywilów. Na dziewięciu z nich tureckie wojska dokonały egzekucji.

Ojciec Święty Franciszek apeluje o pokój.

– Do wszystkich głównych graczy, a także do społeczności międzynarodowej: Proszę! Ponawiam mój apel o szczere, uczciwe i przejrzyste zaangażowanie się na drodze dialogu w celu znalezienia skutecznych rozwiązań – mówił Ojciec Święty.

Działania Turcji potępiają światowi przywódcy.

– Każdy, kto przebywa nielegalnie na terytorium jakiegokolwiek państwa, w tym przypadku Syryjskiej Republiki Arabskiej, musi opuścić to terytorium. Dotyczy to wszystkich państw – powiedział prezydent Rosji Władimir Putin.

Stany Zjednoczone wykluczają interwencję militarną, ale rozważają nałożenie sankcji.

– Dałem jasno do zrozumienia Turcji, że jeśli nie wywiążą się ze swoich zobowiązań, w tym w zakresie ochrony mniejszości religijnych, a także czuwania nad więźniami ISIS, których złapaliśmy, nałożymy bardzo szybkie, zdecydowane i surowe sankcje gospodarcze – oznajmił Donald Trump.

W związku z konfliktem każdego dnia rośnie liczba uchodźców. Z terenów zaatakowanych przez Turcję uciekło już 130 tys. osób.

TV Trwam News

drukuj