fot. wikipedia.org

Syria: Władze twierdzą, że udaremniły kontrofensywę rebeliantów na północy kraju

Syryjska agencja SANA podała, że siły zbrojne udaremniły w piątek kontrofensywę rebeliantów w muhafazach Idlib i Hama umacniając linię frontu po walkach stoczonych w nocy. Siły walczące z reżymem Baszara el-Asada twierdzą zaś, że armia poniosła ciężkie straty.

W ocenie sił rebelianckich – łączących cały szereg różnych ugrupowań, które stawiają sobie za cel odsunięcie od władzy Baszara el-Asada – nie jest prawdą, iż siły rządowe umocniły swe pozycje i dały odpór oddziałom partyzanckim. Wręcz przeciwnie, rebeliantom udało się zdobyć w piątek trzy miejscowości – przekazało Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka.

Reuters podkreśla w swym komentarzu, że walki w muhafazach Idlib i Hama przybrały ostatnio na sile, a ich intensywność można porównać tylko do walk, jakie w północno-zachodniej Syrii toczyły się latem ubiegłego roku. Szczególnie dotkliwe są ataki bombowe syryjskiego i rosyjskiego lotnictwa. Od kwietnia zniszczonych zostało aż 55 placówek medycznych w Syrii.

W depeszy państwowej agencji SANA rebeliantów oskarżono o to, że poddali w piątek ostrzałowi artyleryjskiemu jedną ze wsi, narażając na przemoc ludność cywilną.

Wcześniej w piątek podano, że ciągu dwóch dni w północno-zachodniej Syrii, która miał być strefą zdemilitaryzowaną, tj. wolną od działań wojennych, zginęły 83 osoby

Idlib jest kontrolowany przez ugrupowanie Hajat Tahrir asz-Szam (HTS), które wyrosło z Frontu Nusra kontrolowanego do 2016 r. przez Al-Kaidę. Zarówno prowincja Idlib, jak i sąsiadująca z nim muhafaza Hama położone są w pobliżu granicy z Turcją. Stały się one sceną gwałtownych walk w związku z ofensywą ogłoszoną przez prezydenta Baszara el-Asada, który dwa miesiące temu zapowiedział, że północno-zachodnia część Syrii musi być oczyszczona z wywodzących się z Wolnej Armii Syryjskiej rebeliantów i dżihadystów, dla których jest to ostatnia kontrolowana przez nich enklawa.

Jak pisze AFP, która powołuje się na Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka, w ostatnich 24 godzinach w walkach zginęło co najmniej 44 żołnierzy strony rządowej i 39 dżihadystów oraz rebeliantów. Wśród ofiar jest także dwójka dzieci.

„Gwałtowne walki nasilają się, towarzyszą im naloty sił reżimowych i rosyjskich” – poinformował dyrektor Obserwatorium Rami Abdel Rahman.

Obecna eskalacja walk w Idlibie to największe starcia od września 2018 roku, gdy Rosja i Turcja zawarły porozumienie o utworzeniu tam strefy zdemilitaryzowanej. Zdaniem Damaszku umowa ta nie jest jednak przestrzegana przez Turcję, która nadal wspiera oddziały rebelianckie, mimo że Asad jesienią zeszłego roku, w obawie przed katastrofą humanitarną, wstrzymał zmasowaną ofensywę na Idlib.

PAP/RIRM

drukuj