fot. flickr.com

Prof. Uniwersytetu Harvarda: Antifa jest organizacją próbującą zburzyć Amerykę

Emerytowany profesor Uniwersytetu Harvarda Alan Dershowitz powiedział w programie “Fox & Friends” w stacji FoxNews, że Antifa (Anti-Fascist Action) jest organizacją stosującą przemoc i próbującą zburzyć Amerykę.

„Uważam, że obowiązkiem liberałów jest przeciwstawianie się tym lewicowym ekstremistom” – wskazał Alan Dershowitz.

Dodał, że nie powinni oni dopuścić, by z członków agresywnych lewicowych frakcji robić bohaterów.

Profesor, który znany jest ze swoich liberalnych poglądów powiedział także, że usuwanie z całego kraju pomników konfederatów, ponieważ ktoś uważa je za obraźliwe, stwarza niebezpieczny dla historii precedens.

„Nie gloryfikujmy agresywnych ludzi, którzy burzą te pomniki (…), wielu z nich, nie wszyscy, ale wielu próbuje zburzyć Amerykę (…). Antifa to organizacja antyamerykańska, przeciwna wolnemu rynkowi, komunistyczna i socjalistyczna, która stara się cenzorować wolność słowa na kampusach uniwersyteckich (…) używa ona przemocy, a to, że jej członkowie przeciwstawiają się faszyzmowi i paru pomnikom, nie znaczy, że powinno się robić z nich bohaterów lewicy (…). Ja jestem liberałem i uważam, że obowiązkiem liberałów jest reagowanie przeciwko lewicowym radykałom, tak samo, jak obowiązkiem konserwatystów jest reagowanie przeciwko radykalnej prawicy” – zaznaczył Alan Dershowitz.

Profesor przyznał także, że część historycznych monumentów bardziej pasuje do muzeów, ale liberałowie nie powinni zachowywać się jak stalinowcy i próbować wymazać bądź zmieniać historię.

Emerytowany profesor Uniwersytetu Harvarda wskazał, że “jeśli zacznie się na nowo pisać historię amerykańskich Afroamerykanów w tym kraju (USA), to należy zacząć od nowa pisać historię dyskryminacji innych grup w Ameryce, jak Żydów, kobiet czy Japończyków”.

W lipcu br. Alan Dershowitz, który jest prawnikiem i komentatorem sceny politycznej oraz „liberalnym zwolennikiem Hillary Clinton”, chciał opublikować felieton w gazecie „The New York Times” (NYT), ale został zignorowany, bo jego punkt widzenia nie zgadzał się z reprezentowanym przez gazetę.

W felietonie tym profesor ocenił, że prezydent USA Donald Trump prawdopodobnie nie popełnił przestępstwa, zwalniając dyrektora FBI Jamesa Comeya. Jak dodał, starał się „dotrzeć do liberalnych mediów”, ale jego punkt widzenia nie zgadzał się „z prezentowaną przez nich (NYT) narracją”.

PAP/RIRM

drukuj