fot. PAP/EPA

Polityka w cieniu mundialu

W Rosji trwają mistrzostwa świata w piłce nożnej. Choć wszyscy skupiają swój wzrok na piłkarzach i sportowych rozgrywkach, to w tle pojawia się polityka.

Mundialowe szaleństwo trwa w najlepsze. Emocje ukazywane przez kibiców nie dziwią, bo mundial zdarza się raz na cztery lata, a do Soczi przyjechali najlepsi zawodnicy świata.

– To jest creme de la creme globalnej piłki nożnej – powiedział o wydarzeniu prezydent Rosji Władimir Putin.

– Chciałbym podkreślić lojalność FIFA do zasady mówiącej, że sport jest poza polityką – zaznaczył.

Trudno jednak przy tak światowym wydarzeniu odejść od polityki.

– Organizacja mistrzostw świata w piłce nożnej, jednej z najpopularniejszych dyscyplin sportowych, miała pomóc Putinowi zarówno wygrać marcowe wybory, jak i odbudować wizerunek kraju jako otwartego na świat – zauważył dr Tomasz Teluk, prezes Instytutu Globalizacji.

Mundial to dla Putina nie tylko czas promocji i sportu.

– Może to być także przykrywka do odciągnięcia uwagi od wielu działań podejmowanych przez Rosję zarówno w polityce wewnętrznej, jak i polityce zagranicznej – zaznaczył dr Tomasz Teluk.

W Rosji właśnie podniesiono podatek VAT oraz wydłużono wiek emerytalny. Tuż przed mundialem rozpoczęły się także wojskowe ćwiczenia, m.in. przy granicy z Polską. A to właśnie za takie działania, działania zbrojne na Ukrainie i otrucie Siergiela Skripala nawoływano do bojkotu mundialu w Rosji.

TV Trwam News/RIRM

drukuj