fot. PAP/EPA

Parlament Europejski: premier Słowacji przedstawił swoją wizję Europy

Parlament Europejski kontynuuje cykliczne dyskusje na temat przyszłości Europy. Tym razem swoją wizję reformy Unii Europejskiej zaprezentował premier Słowacji Peter Pellegrini. Seria debat potrwa do wyborów europejskich w maju.

W Unii Europejskiej od dawna toczy się dyskusja nad kierunkiem, w jakim ma podążać integracja europejska. We wtorek swoją wizję przyszłości Europy nakreślił premier Słowacji.

Wydawać by się mogło, że debata z udziałem premiera Słowacji jest ważna z punktu widzenia zbliżających się wyborów. Frekwencja europosłów na sali plenarnej stanowczo temu zaprzeczyła.

– To ma być wizja atrakcyjnej Unii Europejskiej, której obywatele ufają, którą wspierają, to nadal jest bardzo ważne przesłanie ze szczytu w Bratysławie. Po pierwsze UE, która jest zjednoczona, która odnosi sukces, która jest bezpieczna. Po drugie, UE, która jest istotna na arenie międzynarodowej. Unia, która jest uczciwa wobec obywateli. Unia, której zależy na przyszłości – mówił premier Słowacji.

Te słowa szczególnie przypadły do gustu szefowi Komisji Europejskiej.

– Pan, panie premierze powiedział, że bardzo ważne jest najpierw ustalenie wizji polityki, a później ustalenie dopiero, jakie pieniądze pójdą na te cele. Dokładnie tego chce Komisja Europejska – powiedział Jean-Claude Juncker.

„To kolejna unijna nowomowa” – tak dzisiejszą debatę odbiera europoseł prof. Mirosław Piotrowski, prezes partii Ruch Prawdziwa Europa.

– Dla mnie to było swoiste homagium złożone unijnym urzędnikom. Jeśli tak ma wyglądać przyszłość UE, którą rzekomo wzmocnił swoim głosem niewyspany Jean-Claude Juncker, do czego się przyznał, to nie dziwmy się, że kondycja UE właśnie tak wygląda – akcentował prof. Mirosław Piotrowski. 

Wizję Europy widzianą oczami premiera Słowacji negatywnie ocenia także ekspert ds. międzynarodowych dr Bogusław Rogalski.

– Wystąpienie premiera Słowacji wywołało aplauz Komisji Europejskiej, a zwłaszcza jej przewodniczącego Junckera, co oznacza tak naprawdę, że premier Słowacji działał nie w interesie wolnych narodów europejskich, ale w interesie europejskiej biurokracji – podkreślał dr Bogusław Rogalski.

Nie na to umawiała się Grupa Wyszehradzka – dodał ekspert.

– Grupa Wyszehradzka chce reformować Unię Europejską, chce jej nadać prawdziwe oblicze, oblicze Europy narodów. Wystąpienie premiera Słowacji jest zaprzeczeniem tej deklaracji – podsumował dr Bogusław Rogalski.

W przemówieniu premiera Słowacji zabrakło przede wszystkim odwagi – skwitował europoseł z Litwy Waldemar Tomaszewski.

– Nie za wiele powiedział pozytywnego premier Słowacji, raczej było sporo pochwał dla obecnego stanu UE. Nie zgadzam się z tym. Unia Europejska, szczególnie KE, jest w wielkim kryzysie i premierowi Słowacji zabrakło odwagi, aby na to wskazać – powiedział europoseł Waldemar Tomaszewski.

Od samego początku Unia Europejska była budowana jako wspólnota wartości. Dzisiaj żyje ona pod dużą presją. Tylko powrót do tradycyjnych korzeni – mówiąc wprost: do chrześcijańskich korzeni – gwarantuje Europie przyszłość i normalność.

Wioleta Czarnomska-Romańska/TV Trwam News/RIRM

drukuj