fot. pixabay.com

Lato nad morzem we Włoszech: limit osób na plaży, dystans, kontrole i drony

Limity osób na plaży, duże odległości między parasolami, kontrole prowadzone przez straż miejską i drony – tak we Włoszech zapowiadane są wakacje nad morzem podczas epidemii. Lokalne władze i najemcy plaż przygotowują się do najtrudniejszego sezonu w historii.

W mediach zwraca się uwagę na to, że władze wielu nadmorskich miejscowości chcą przygotować i wyposażyć także odcinki wolnych, bezpłatnych plaż, aby i tam zapewnione były odpowiednie warunki bezpieczeństwa. Chodzi o to, by te pozbawione kontroli obszary nie zamieniły się w „bombę epidemiczną”.

W oczekiwaniu na drugi etap walki z epidemią i złagodzenie po dwóch miesiącach obecnych restrykcji władze kurortów wyrażają nadzieję, że wakacje są do uratowania. Jednocześnie, w związku z tym, że wielu turystów już zarezerwowało miejsca w hotelach i pensjonatach na październik, dominuje przekonanie, że sezon zostanie przedłużony do pierwszych tygodni jesieni.

Ten optymizm podziela dyrektor departamentu chorób zakaźnych w krajowym Instytucie Zdrowia Giovanni Rezza. Jego zdaniem, jeśli potwierdzi się obecna spadkowa tendencja zakażeń, „można mieć nadzieję, że Włosi będą mogli pojechać nad morze”. „Ale – jak podkreślił – na plażach trzeba będzie skrupulatnie przestrzegać zasady dystansu społecznego”.

Branża turystyczna na Sardynii, w Ligurii, Apulii i innych częściach Włoch czeka na konkretne informacje od rządu w sprawie tegorocznego lata.

Konieczne wydaje się zatrudnienie na plażach dodatkowych osób, które będą czuwały nad przestrzeganiem nowych zasad wypoczynku w czasach epidemii i nie dopuszczały do napięć między turystami. Trzeba też przygotować specjalne tablice z informacjami o obowiązujących regułach, o jakich jeszcze nikt na zatłoczonych zawsze plażach, zwłaszcza nad Adriatykiem, dotąd nie słyszał.

Na Wybrzeżu Amalfitańskim na południu wszyscy burmistrzowie już porozumieli się w sprawie utworzenia jednej aplikacji, przy pomocy której można będzie rezerwować miejsce na plaży. W tamtejszej miejscowości Maiori władze zdecydowały, że wśród plażowiczów będą chodzić strażnicy miejscy i czuwać nad przestrzeganiem zasad. Nad plażami będą latać drony.

W Santa Marina w krainie Cilento opracowano plan przewidujący odległość co najmniej pięciu metrów między parasolami i leżakami dla każdej rodziny. W jednym takim miejscu będzie mogło przebywać maksimum czworo dorosłych.

Przy wejściu wszyscy dostaną środki ochrony osobistej. Będą też musieli się wylegitymować i dać sobie zmierzyć temperaturę.

W toczących się we Włoszech dyskusjach na temat wakacji nad morzem mówi się wyłącznie o krajowych turystach. Na razie nikt nie podejmuje tematu przyjazdu gości z zagranicy.

PAP

drukuj