fot. pl.wikipedia.org

Izba Reprezentantów przegłosowała rezolucję dotyczącą ewentualnego impeachmentu

Izba Reprezentantów przegłosowała wniesiony przez demokratów projekt rezolucji dotyczącej formalizacji dochodzenia w sprawie ewentualnego odsunięcia od władzy prezydenta Donalda Trampa. To daje możliwość podjęcia kolejnych kroków.

Izba Reprezentantów przegłosowała rezolucję dotyczącą impeachmentu Donalda Trumpa. Za było 232 członków Kongresu, przeciw 196.

– Obowiązkiem Izby jest usprawiedliwienie konstytucji i wyjaśnienie przyszłym prezydentom, że tego rodzaju postępowanie, jeśli zostanie udowodnione, jest obrazą wielkiej społeczności, która pokłada w nim zaufanie – powiedział Jerry Nadler, członek Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych.

– Nie czerpiemy z tego żadnej radości, że musieliśmy posunąć się do tego kroku i wszcząć dochodzenie ws. impeachmentu. Ale nie cofamy się przed nim – oznajmił Adam Schiff, przewodniczący Komisji Wywiadu Izby Reprezentantów.

Kilka tygodni temu świat obiegła informacja dotycząca telefonicznej rozmowy Donalda Trumpa z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Trump miał rzekomo naciskać na Zełenskiego, by ten szukał haków na syna byłego wiceprezydenta, Joe Bidena, najpoważniejszego rywala Trumpa w walce o Biały Dom w przyszłorocznych wyborach. Donald Trump tym doniesieniom stanowczo zaprzecza.

To największe polowanie na czarownice w historii USA – napisał na swoim profilu na Twitterze Donald Trump, tuż po decyzji Izby Reprezentantów.

Dla republikanów proces impeachmentu to nie tylko fałsz, ale i wyraz strachu przed przegraną w nadchodzących wyborach.

– Kiedy moi koledzy po drugiej stronie przyznają, że prawdopodobnie nie wygrają kolejnych wyborów, muszą zastosować proces impeachmentu, aby obalić prezydenta, co pokazuje, jak fałszywy jest ten proces – powiedział Doug LaMalfa, członek Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych.

Jak zauważa były szef Ministerstwa Obrony Narodowej Antoni Macierewicz, decyzja Kongresu o formalnym rozpoczęciu procedury impeachmentu wobec Donalda Trumpa może mieć znaczące konsekwencje dla Polski.

– Dla nas jednak ta sprawa ma znaczenie, bo zapewne będzie podnoszona przez media wrogie sojuszowi polsko-amerykańskiemu, starające się za wszelką cenę podważyć wiarygodność prezydenta Trumpa i sensowność naszego powiązania – mówił Antoni Macierewicz.

Przyjęta decyzja pozwala na kolejne kroki śledztwa demokratów. Dopuszcza przeprowadzenie otwartych przesłuchań w sprawie. Do tych dojdzie niebawem.

TV Trwam News

drukuj