fot. PAP/EPA

Hiszpania: Dalsze strajki w Katalonii

Zamieszki w Katalonii nie ustają. Wczoraj swój strajk rozpoczęli uczniowie szkół średnich i studenci.

To już dziesiąty dzień zamieszek w Katalonii. Katalończycy nie zgadzają się z wyrokiem sądu, który skazał polityków odpowiedzialnych za przeprowadzenie w 2017 r. referendum dotyczącego niepodległości Katalonii.

– Myślę, że rozwiązaniem byłoby usiąść i porozmawiać. Niestety myślę, że tak się nie stanie. Myślę, że hiszpański rząd nie chce rozmawiać, nigdy nie rozmawiał i nie zrobi tego teraz. Myśli tylko o represjach. Nie wie jak zrobić cokolwiek innego, więc myślę, że ze strony hiszpańskiego rządu nie ma rozwiązania – mówi Xavier Escuer, Katalończyk.

Protesty rozpoczęła też młodzież akademicka, która strajkuje pod hasłem „Żaden egzamin i lekcja nie są tak ważne jak demokracja”. Uczniowie i studenci zakończą swój protest dzisiaj, a kolejny rozpoczną 30 października. Potrwa on dwa dni. Akcję protestacyjną rozpoczęli także dziennikarze. To sprzeciw wobec licznych ataków na dziennikarzy i fotoreporterów podczas zamieszek. Dziennikarze byli atakowani zarówno przez protestujących, jak i funkcjonariuszy policji. Około 60 przedstawicieli mediów jest rannych. Do dialogu hiszpańskie władze wzywa przywódca Katalonii Quim Torra, który próbował skontaktować się z głową hiszpańskiego rządu. Jednak premier Pedro Sanchez nie odebrał telefonu. To jednak nie zniechęca katalońskiego lidera.

– Będę ponownie bronił głosowania w sprawie katalońskiej niepodległości. To prawda, jest to nowa osobista propozycja i musi być owocem wielkiego konsensusu, a pierwszym krokiem jest propozycja przedstawiona izbie przez trzy partie niepodległościowe – podkreśla Quim Torra.

Od 14 października w wyniku protestów rannych zostało ponad 600 osób, a ponad 110 separatystów zostało zatrzymanych. 28 zostało tymczasowo aresztowanych.

TV Trwam News

drukuj