fot. Monika Bilska

Europejscy przywódcy będą dyskutować na temat kryzysu ekonomicznego wywołanego przez zamrożenie gospodarki

Straty dla gospodarki w związku z pandemią na całym świecie będą olbrzymie – podkreślają ekonomiści. Poszczególne kraje przedstawiają propozycje na ratowanie swoich gospodarek. W przyszłym tygodniu nad wizją unijnego budżetu po 2020 roku będą rozmawiali przywódcy państw UE.

Światowa gospodarka przeżywa szok. Jak wynika z opublikowanego raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego, pandemia doprowadziła do ograniczenia aktywności 3 mld ludzi. Międzynarodowa Organizacja Pracy szacuje, że nawet 25 mln ludzi na całym świecie może zostać zwolnionych. Konsumpcja ma spaść o 33 procent, a każdy miesiąc hibernacji gospodarki oznacza spadek globalnego PKB w skali roku o 2 punkty procentowe. Dlatego poszczególne rządy przedstawiają swoje programy ratunkowe dla gospodarek.

– Wiemy o ogromnym pakiecie amerykańskim, który jest obliczony aż na 2 biliony dolarów, z czego 350 miliardów, to warto zauważyć, ma przypaść na firmy małe i średnie – podkreśla dr Marian Szołucha z Instytutu Prawa Gospodarczego.

W pomoc włączają się także organizacje międzynarodowe. Państwa G20 przeznaczą 5 bilionów dolarów na ratowanie światowej gospodarki. Wczoraj Komisja Europejska przedstawiła strategię wyjścia z ograniczeń dla obywateli i funkcjonowania gospodarki wprowadzonych w związku pandemią koronawirusa.

W przyszłym tygodniu podczas wideokonferencji unijni przywódcy będą dyskutować o budżecie Unii Europejskiej po 2020 roku – mówi Charles Michel, przewodniczący Rady Europejskiej.

– Na następnej Radzie Europejskiej będziemy chcieli przyjąć strategiczną wizję wieloletnich ram finansowych Unii Europejskiej tak, abyśmy mogli później zwrócić się do Komisji Europejskiej o stworzenie pewnych propozycji, które wezmą pod uwagę obecny kryzys – wskazuje Charles Michel.

Jak zauważa Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej, w  związku z obecną sytuacją unijny budżet będzie inny od poprzednich.

– Nowy budżet europejski będzie musiał pozyskać niezbędne środki na ogromne inwestycje, by wznowić proces gospodarczy i ożywić jednolity rynek – zaznacza Ursula von der Leyen.

Ostatni raz europejscy przywódcy dyskutowali o wydatkach Unii na lata 2021-2027 na lutowym szczycie. Negocjacje zakończyły się fiaskiem.

TV Trwam News

drukuj