fot. PAP/EPA

Brak porozumienia ws. brexitu

Nadal nie ma porozumienia między Wielką Brytanią a Unią Europejską co do wspólnej przyszłości po brexicie. Główną osią sporu są relacje handlowe. Czasu pozostało niewiele – zaledwie sześć miesięcy.

Wielka Brytania pozostanie we Wspólnocie jeszcze niecałe pół roku. To ostatnie miesiące na to, by ustalić, jakie relacje będą łączyć Zjednoczone Królestwo z resztą Europy.

– Jeżeli miałby być jakiś układ, to powinien być zawarty teraz, jeżeli miałby być przekształcony w jakąś legislację czy w przepisy wykonawcze, a jeżeli nie, to obie strony odejdą od stołu. W normalnym trybie wydawało się, że jest rozwiązanie pośrednie, to znaczy, że zamiast jednego dużego porozumienia o wolnym handlu – porozumienia sektorowe, ale nie wiem, czy jest w tej chwili na to czas – mówił dr Tomasz Niedokos, politolog.

Ostatnie negocjacje nad relacjami handlowymi miały zakończyć się w zeszłym tygodniu, ale niespodziewanie zostały przerwane.

– Negocjator Unii Europejskiej Michel Barnier upiera się przy tym, co nazywa „wyrównanym boiskiem”, czyli zgodą Wielkiej Brytanii na przestrzeganie regulacji Unii Europejskiej, co za tym idzie – zgodą, że o tym przestrzeganiu rozstrzyga Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej i też wymóg dostępu do łowisk brytyjskich statków Unii Europejskiej – tłumaczył politolog.

Wielka Brytania chce korzystnej umowy o wolnym handlu. Taką, jaką zawarły ze Wspólnotą Kanada i Japonia.

– Konsekwencją nieudanych negocjacji będzie to, że Wielka Brytania będzie handlować z Unią Europejską na takich zasadach, jak np. Australia, czyli według reguł Światowej Organizacji Handlu – dodał dr Tomasz Niedokos.

A to oznacza cła i inne utrudnienia na granicy z Wielką Brytanią.

 

TV Trwam News

drukuj