fot. wikipedia

Środowiska kresowe zaprotestują ws. uchwały o mordzie na Wołyniu

W czwartek środowiska kresowe zaprotestują przed Sejmem ws. przyspieszenia prac nad uchwałą dotyczącą ludobójstwa na Wołyniu. Chodzi o uchwalenie 11 lipca dniem pamięci pomordowanych podczas rzezi wołyńskiej. Tego dnia miał miejsce punkt kulminacyjny masakry dokonanej na Polakach przez OUN–UPA.

Organizatorzy manifestacji domagają się przegłosowania uchwały jeszcze przed rocznicą wydarzenia. Tymczasem uchwała utknęła w Sejmie.

W tym kontekście poseł Robert Winnicki, prezes Ruchu Narodowego, zwrócił uwagę na dużą potrzebę tej uchwały.

– To wołania o ustawę jednoznacznie stwierdzającą w tytule treści i uzasadnieniu prawdy na temat ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, dokonanego przez OUN-UPA w latach 40. Jest to szczególnie istotne, ponieważ widzimy cały czas wzrost kultu banderowskiego na Ukrainie, jego rozwój, nawet próby przenikania do Polski, co bardzo mocno i z sukcesami kontrują m.in. środowiska narodowe, jak chociażby ostatnio w Przemyślu, gdzie odwołano koncert zespołu banderowskiego – powiedział Robert Winnicki.

Z 10 na 11 lipca oddziały OUN–UPA przystąpiły do skoordynowanego ataku na miejscowości, w których żyli Polacy, głównie w powiatach włodzimierskim, horochowskim, a także kowelskim. Sprawcy zamordowali wtedy około 1000 osób.

Rzeź Wołyńska miała miejsce w latach 1943–1945. Zamordowanych w tym czasie zostało ok. 200 tys. Polaków, Żydów i Ormian. Inne źródła mówią nawet o 600 tys. pomordowanych na Kresach Wschodnich.

RIRM

drukuj