fot. wikipedia.org

Sprzeciw Polski w Radzie Europy

Prawo i Sprawiedliwość planuje kontynuować współpracę z krajami, które sprzeciwiły się przyznaniu Rosji prawa głosu w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy. Szef polskiej delegacji prof. Włodzimierz Bernacki ma na ten temat rozmawiać z przedstawicielami Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz marszałkami Sejmu i Senatu.

Od 2014 roku Rosja była pozbawiona prawa głosu w Zgromadzeniu Parlamentarny Rady Europy. Kreml w odwecie przestał płacić składki członkowskie. Zagroził także całkowitym wycofaniem się z Rady. W 2017 pojawiła się pierwsza próba przywrócenia Rosji prawa głosu. Skończyła się jednak porażką i rezygnacją Pedro Agramunta.

Teraz o Moskwę upomnieli się socjaliści. I to wbrew temu, że wśród 18 członków rosyjskiej delegacji, sześciu ma zakaz wjazdu do UE – mówi prof. Włodzimierz Bernacki.

– I to zakaz wydany przez UE, ale również Stany Zjednoczone. To pokazuje bezczelność z jednej strony Rosji i potworną hipokryzję Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, elit tego zgromadzenia – akcentuje prof. Włodzimierz Bernacki, poseł PiS, wiceprzewodniczący ZP Rady Europy.

O tym, co wydarzyło się Strasburgu Włodzimierz Bernacki rozmawiał już z wicemarszałkiem Sejmu Ryszardem Terleckim. Polska kontynuuje współpracę z Litwą, Łotwą, Estonią, Gruzją i Ukrainą. Z grupy państw przeciwnych przywróceniu Rosji prawa głosu wyłamała się Słowacja. Sojusz sześciu krajów za cel stawia sobie blokowanie wszelkich, agresywnych działań Kremla w Radzie Europy.

– Na razie rezygnujemy z wysyłania naszych parlamentarzystów na posiedzenia komisji. Będziemy też, i to najważniejsze, konsultować nasze decyzje zarówno z szefostwem Sejmu i Senatu, marszałkami Kuchcińskim i Karczewskim, ale również z MSZ – wskazuje prof. Włodzimierz Bernacki.

Rozmowy z MSZ-em mają być prowadzone już w najbliższym tygodniu.

TV Trwam News/RIRM

drukuj