fot. wikipedia

Rząd chce wyeliminować zjawisko ubóstwa energetycznego

Rząd prowadzi stały monitoring rynku węgla energetycznego w Polsce. Ceny tego surowca są jednak regulowane. Ma to także związek z udziałem w tym procesie spółek giełdowych. Informację na ten temat przedstawił w Sejmie wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski.

O działaniach rządu zmierzających do wyeliminowania ubóstwa energetycznego w naszym kraju pytali resort posłowie z PO. Wiceminister Grzegorz Tobiszowski tłumaczył, że choć rząd kontroluje rynek, to nie ma dużego wpływu na wzrost lub spadek cen surowca.

– Ministerstwo ma ograniczone możliwości ingerowania ze względu na to, że dzisiaj mówimy o faktycznym rynku i obrocie surowcami nie tylko w Polsce, ale i w Europie. Regulacje europejskie słusznie stawiają, że mamy przepływ usług i towarów, stąd też jesteśmy w stanie jedynie monitować i angażować, jako właściciel, swoje decyzje inwestycyjne w poszczególnych podmiotach. To się dzieje po to, żebyśmy nadrobili ten okres schłodzenia, który miał miejsce w latach kryzysu 2011-2015 – mówił wiceminister Grzegorz Tobiszowski.

Ceny węgla wzrosły już w ubiegłym roku w związku ze zmianami przepisów o wycofaniu z obrotu gorszej jakości tego surowca. Innym powodem są jego ceny na rynkach światowych – tłumaczył wiceminister energii.

Dziś, wydobycie węgla i inwestycje rządu w górnictwo sprawiają, że pozyskiwanie tego surowca utrzymuje się na poziomie podobnym do ubiegłego roku.

Za półrocze tego roku to 31 ton wydobytych w PGG. Węgiel kamienny to średnio w Polsce, jeśli chodzi o energetykę, koszt 217,84 zł za tonę – poinformował wiceszef resortu.

RIRM/TV Trwam News

drukuj