(FOT. R. SOBKOWICZ)

Rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej podzielone ws. ekshumacji ciał

Rodziny smoleńskie są podzielone w sprawie zapowiadanych ekshumacji ich bliskich. Część krewnych ofiar katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku wystosowała list otwarty do wszystkich ludzi dobrej woli, duchownych i przedstawicieli władz. Znalazł się w nim apel o powstrzymanie ekshumacji ich bliskich.

Pod listem znalazły się podpisy członków rodzin m.in. Arkadiusza Rybickiego, Andrzeja Sariusz-Skąpskiego, Jolanty Szymanek-Deresz czy Leszka Deptuły.

Europoseł Beata Gosiewska, wdowa po wicepremierze Przemysławie Gosiewskim, mówi z kolei, że nie podpisałaby się pod tym apelem. Zaznacza, że ekshumacje mogą przybliżyć prawdę o Smoleńsku.

– Przeżyłam już ekshumację z urzędu. Wiem, jak jest ciężko. Sama to przeżyłam, ale apelowałabym do wszystkich rodzin o umożliwienie działania prokuraturze. Wiem, że lata zaniedbań Platformy Obywatelskiej, haniebne niewykonanie sekcji zwłok po katastrofie smoleńskiej, po śmierci naszych bliskich powodują to, że po latach musimy do tego wracać. Odnoszę wrażenie, że nie mamy innego wyjścia. Takie jest w Polsce prawo, takie są procedury i to może przybliżyć nas do poznania przyczyn śmierci naszych bliskich – akcentuje Beata Gosiewska.

Konieczność zbadania wszystkich niespopielonych ciał ofiar katastrofy ogłosiła w czerwcu br. Prokuratura Krajowa, która w tym roku przejęła śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej od zlikwidowanej prokuratury wojskowej.

RIRM

drukuj