fot. Ewa Sądej/Nasz Dziennik

Prześladowanie chrześcijan w Korei Północnej

W Korei Północnej chrześcijanie wciąż żyją w katakumbach – informuje misjonarz pomagający Koreańczykom w ucieczce do Chin. Zdekonspirowanych chrześcijan komunistyczny reżim zabija albo zsyła na całe życie do obozów koncentracyjnych.

Władza koreańska twierdzi, że są to obozy reedukacji poprzez pracę. Tak zwane „kwali su” analogiczne do gułagów – tłumaczy dr Marceli Burdelski z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

– W Korei Północnej panuje system polityczny, z centralną rolą wodza. Przywódca praktycznie jest bogiem, los i byt obywateli zależy od ich lojalności w stosunku do państwa – podkreśla dr Marceli Burdelski.

Północnokoreański reżim opiera się na kulcie jednostki i programowym ateizmie. Bardzo często urządzane są polowania na chrześcijan, którzy potajemnie gromadzą się na modlitwie. Jak wskazuje ks. Rafał Cyfka z organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie, chrześcijan zabija się z największą brutalnością.

– Słyszymy o ludziach rozjeżdżanych walcem na budowanych drogach, o innych takich bardzo brutalnych sposobach odbierania życia chrześcijanom mieszkającym na terenie Korei Północnej. Pamiętajmy, że ci ludzie mieszkają tam od dawna. To nie jest tak, że oni docierają do tego kraju i próbują tam szerzyć chrześcijaństwo – akcentuje kapłan.

Mimo tak dużego ryzyka wielu Koreańczyków woli spróbować ucieczki do Chin.

– Wielu chrześcijan z Korei Północnej jako oazę większej wolności i spokoju traktuje Chiny, które są krajem komunistycznym. Tam również chrześcijanie są prześladowani, ale jednak chrześcijanie z Korei Północnej widzą w tym kraju jakąś swoją szansę – mówi Antoni Kamiński z Krucjaty Młodych z Wrocławia, który zachęca do podjęcia modlitwy w intencji prześladowanych za wiarę w Korei Północnej.

TV Trwam News/RIRM

drukuj