fot. PAP/Tomasz Gzell

Przeciwnicy zmian w sądownictwie protestowali przed Pałacem Prezydenckim i sądami

Przed Pałacem Prezydenckim, a także sądami w kraju odbyły się protesty przeciwko propozycji zmian w wymiarze sprawiedliwości. Sejm skierował wczoraj prezydenckie projekty ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym do dalszych prac w Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. 6 grudnia ma się odbyć drugie czytanie projektów.

Demonstracja przed Pałacem Prezydenckim przebiegała pod hasłem: „Wolne sądy, Wolne wybory, Wolna Polska”. Według policji uczestniczyło w niej rotacyjnie ok. 1,5 tys. osób. Wśród nich byli  m.in. politycy PO i Nowoczesnej.

Manifestanci mówili m.in. o niekonstytucyjności prezydenckich propozycji i upartyjnieniu sądownictwa. Domagali się wycofania projektów z Sejmu. Podobne demonstracje zapowiadane przez środowiska sędziowskie odbyły się także przed sądami m.in. w Gdańsku, Krakowie czy Poznaniu.

Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik mówi, że dzisiaj nie ma argumentów, które mogłyby przemawiać za protestami.

– Tak naprawdę te przepisy, które są proponowane, wychodzą naprzeciw społeczeństwu. Inna sprawa jest taka, że to jest słynne zdanie „ulica i zagranica” – jak nie zagranica, to ulica, jak nie ulica, to zagranica. To jest oczywiście hasło, szyld, pod którym działa polska opozycja. Gdy nie jesteśmy atakowani w Parlamencie Europejskim, przeprowadzając reformę, to jesteśmy atakowani tutaj, w Polsce, przez opozycję, która zachęca, żeby ludzie wychodzili na ulicę. No ale cóż – taka jest opozycja, a nie inna – podkreśla Michał Wójcik.   

Prezydencki projekt nowelizacji ustawy o KRS zakłada m.in. wybór przez Sejm 15 członków KRS – sędziów większością 3/5 głosów. Dotychczas członków KRS – sędziów wybierały środowiska sędziowskie.

Projekt dotyczący SN zakłada m.in. badanie przez niego skarg nadzwyczajnych na prawomocne wyroki sądów, w tym z ostatnich 20 lat; utworzenie Izby Dyscyplinarnej z udziałem ławników oraz przechodzenie sędziów SN w stan spoczynku po ukończeniu 65. roku życia, z możliwością przedłużania tego przez prezydenta.

RIRM

drukuj