fot. Mateusz Marek/Nasz Dziennik

Prokuratura nie zajmie się sprawą przelotów m.in. Ewy Kopacz

Nie będzie prokuratorskiego śledztwa w sprawie przelotów samolotem m.in. premier  Ewy Kopacz. Prokuratura Okręgowa w Warszawie odmówiła wszczęcia postępowania w tej sprawie.

Według śledczych posłowie i senatorowie mają nieograniczone prawo do krajowych przelotów na koszt Sejmu i Senatu, niezależnie od celu podróży.

Media podnosiły, że Ewa Kopacz w 2005 roku latała do Gdańska, aby spotkać się z córką.

Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości i były prokurator generalny, zwraca uwagę, że prokuratura kolejny raz pokazała, że prawo nie jest równe wobec każdego.

– Wobec posłów opozycji w analogicznych sytuacjach prokuratura działała z wielką determinacją, natomiast wobec osób z dzisiejszej koalicji rządzącej – czy to pani premier, czy wcześniej jej głównego współpracownika i doradcy medialnego pana Michała Kamińskiego – w sprawie zegarka za blisko 40 tys. zł, prokuratura uznaje, że nie ma podstaw do rzetelnego zajęcia się sprawą i umarza czy odmawia prowadzenia postępowania. Niestety to pokazuje klęskę tych wszystkich teorii, że rozdzielenie Prokuratora Generalnego i ministra sprawiedliwości zagwarantuje apolityczność prokuratury. Jest to sytuacja niewątpliwie czysto polityczna i nie ma nic wspólnego z rzeczową i obiektywną oceną sytuacji – komentuje Zbigniew Ziobro.

Postępowanie sprawdzające w sprawie przelotów premier Kopacz zostało wszczęte pod koniec sierpnia na podstawie dwóch zawiadomień od osób fizycznych. W zawiadomieniach tych wskazano również na przeloty byłego premiera Donalda Tuska, a także marszałka Senatu Bogdana Borusewicza.

RIRM

drukuj