Prace nad Panteonem Żołnierzy Wyklętych trwają pomimo protestów

Mimo sprzeciwu rodzin żołnierzy niezłomnych Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa nie wstrzymała budowy małego Panteonu Żołnierzy Wyklętych na Warszawskich Powązkach.

Andrzej Kunert, sekretarz Rady, poinformował, że na 14 września zaplanowano odbiór prac przy panteonie-mauzoleum ofiar zbrodni komunistycznych w Kwaterze „Ł”. 27 września nastąpi jego odsłonięcie.

Rodziny żołnierzy niezłomnych, Fundacja „Łączka” oraz, m.in. przedstawiciele Polonii apelowali do rady o wstrzymanie budowy do czasu zakończenia ekshumacji wszystkich bohaterów narodowych. W sprawie przeprowadzone były liczne protesty.

Tadeusz Płużański, prezes Fundacji „Łączka”, zwraca uwagę, że działanie sekretarza Kunerta jest swoistą ignorancją społeczeństwa – nastąpi jedynie skromne upamiętnienie.

– To oczywiście budzi zaniepokojenie i żal, że pewne rzeczy się dzieją bez konsultacji i zgody „rodzin łączkowych”. Fundacja od samego początku domaga się przeprowadzenia najpierw ekshumacji wszystkich naszych bohaterów, następnie ich identyfikacji i dopiero później ich upamiętnienia w wielkim narodowym panteonie. To są cele całkowicie sprzeczne z tym, co się teraz dzieje. Pan minister Kunert postanowił upamiętniać w skromnym obiekcie tylko część wydobytych, a co z resztą? – nie wiadomo. Jest to po prostu pokazywanie ignorancji i samowolka Andrzeja Kunerta – podkreśla Tadeusz Płużański.

Panteon ma mieć formę 36 kamiennych jasnych bloków formujących zwarty czworokąt. Mają się na nich znaleźć, m.in. polskie godło i inskrypcje.

W Panteonie będzie miejsce na dwieście kilkadziesiąt pochówków. Każda osoba, której bliski zostanie zidentyfikowany i która wyrazi taką wolę, będzie mogła go tam pochować. Jak poinformował sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Kunert obecnie zidentyfikowano 40 ofiar.

RIRM

drukuj