fot. PAP/Jakub Kamiński

Poszkodowani w aferze GetBack żądają zwrotu pieniędzy

W Warszawie odbyło się we wtorek badanie wariografem Leszka Czarneckiego. Czynność ta ma związek ze śledztwem ws. byłego szefa Komisji Nadzoru Finansowego Marka Chrzanowskiego. Przed budynkiem prokuratury na Czarneckiego czekali przedstawiciele Stowarzyszenia Poszkodowanych Obligatariuszy GetBack S.A., którzy domagali się zwrotu swoich oszczędności powierzonych bankom należącym do biznesmena.

Przed południem do Prokuratury Okręgowej w Warszawie na badania wariograficzne przybył biznesmen Leszek Czarnecki. Przed wejściem do budynku czekała na niego grupa osób, reprezentująca Stowarzyszenie Poszkodowanych Obligatariuszy GetBack S.A. Manifestanci domagali się zwrotu swoich pieniędzy ulokowanych w bankach Leszka Czarneckiego, które w wielu przypadkach stanowiły cały dorobek ich życia.

Nasze rodziny są klientami Idea Banku S.A. Zaufaliśmy temu bankowi, powierzyliśmy mu pieniądze życia wpłacając na lokaty. W sposób podstępny zostały nam one ukradzione, wyłudzone (…). Niczego więcej nie oczekujemy, tylko i wyłącznie zwrotu naszych środków finansowych w całości – wskazał Artiom Bujan, prezes Stowarzyszenia Poszkodowanych Obligatariuszy GetBack S.A.

Liczba pokrzywdzonych to około 400 osób, a kwota utraconych środków sięga blisko 90 mln zł.

Na te 400 osób składa się co najmniej ¾ osób starszych, emerytów, którzy w ogóle nigdy nie inwestowali w żadne inwestycje i na pewno żadnej wiedzy na temat obligacji nie posiadają – zaznaczyła jedna z poszkodowanych.

Obligacje GetBack miały być bezpieczne, nieobarczone jakimkolwiek ryzykiem – akcentowali pokrzywdzeni.

W placówce banku inwestycja Getback była proponowana jako coś pewnego, bezpiecznego. Dopiero teraz wiemy, że przypisywano tym obligacjom cechy nieistniejące – dodał prezes stowarzyszenia poszkodowanych.

Badanie tzw. wykrywaczem kłamstw, które trwało około 5 godzin – prowadzone było w ramach śledztwa dotyczącego podejrzenia przekroczenia uprawnień przez byłego szefa KNF Marka Chrzanowskiego. Zgodnie z tym, co mówi Leszek Czarnecki – miał mu złożyć propozycję korupcyjną. Po wyjściu z prokuratury Czarnecki powiedział, że „bardzo się cieszy, że mógł przeprowadzić tego typu badanie i jest spokojny o jego wynik”.

TV Trwam News/RIRM

drukuj