Polska odnotowuje największy od siedmiu lat wzrost urodzeń

W Polsce odnotowuje się obecnie największy od siedmiu lat wzrost urodzeń. Jak podaje „Dziennik Gazeta Prawna”, to już niemal pewne, że mamy tzw. baby boom.

Liczba dzieci, które przyszły na świat w styczniu tego roku, jest wyższa o 2 tys. 200 od tej, jaką osiągnęliśmy w tym samym czasie w roku poprzednim. Jeśli tendencja się utrzyma, w tym roku urodzi się ponad 400 tys. dzieci.

Informacje o rosnącej liczbie noworodków potwierdzają dane Narodowego Funduszu Zdrowia i systemu PESEL.

To bardzo dobra sytuacja dla społeczeństwa polskiego – ocenia socjolog dr Bogdan Więckiewicz. Jego zdaniem na razie jednak jest jeszcze za wcześnie, aby mówić o baby boom.

– Jeszcze nie możemy mówić o tzw. baby boom. Jest to na wyrost, ponieważ największy współczynnik dzietności w Polsce miał miejsce po drugiej wojnie światowej, w 1983 roku. W tej chwili raczej trudno się spodziewać, żeby tyle dzieci się rodziło, aczkolwiek to byłaby najlepsza sytuacja dlatego, że i tak w Polsce mamy cały czas ujemny przyrost naturalny. Mam nadzieję, że taka tendencja się utrzyma i wzrost będzie następował. Wszystko jest uzależnione od dalszej polityki państwa, jeżeli ona będzie prorodzinna, to dzieci będzie się rodziło więcej i rzeczywiście będziemy mieli do czynienia z baby boom – zaznacza Bogdan Więckiewicz.  

W opinii ekspertów, optymistyczne dane dotyczące liczby urodzeń to efekt programu Rodzina 500 plus oraz spadku bezrobocia i takich działań prorodzinnych, jak wydłużenie urlopu dla rodziców.

Współczynnik dzietności w Polsce jest jednym z najniższych w Unii Europejskiej i na świecie. Spośród wszystkich państw analizowanych pod tym względem nasz kraj plasuje się dopiero na 202 pozycji.

RIRM

drukuj