fot. PAP/Artur Reszko

Żołnierze Obrony Terytorialnej czerpią wzorce z Armii Krajowej

Wojska Obrony Terytorialnej chcą czerpać dobre wzorce z doświadczenia żołnierzy Armii krajowej. System bezpieczeństwa narodowego, jak przekonują sami żołnierze, musi mieć solidne fundamenty.

Muzeum Armii Krajowej w Krakowie to symbol walki o wolną Polskę, symbol bohaterstwa, które dziś jest wzorcem – to w tym miejscu spotkali się byli i obecni reprezentanci Wojska Polskiego.

– Myślę, że truizmem jest powiedzenie, że Armia Krajowa była w jakieś mierze armią obrony terytorialnej działając w ramach Polskich Sił Zbrojnych, czyli także tej części, która walczyła na frontach II wojny światowej – podkreśla dr Marek Lasota, dyrektor Muzeum AK w Krakowie.

Budując system bezpieczeństwa narodowego, trzeba oprzeć się na mocnych fundamentach. Takich jak m.in. doświadczenie historyczne.  

– Armia Krajowa była jak Obrona Terytorialna, ponieważ to była terytorialność powołań do AK, to byli chłopaki, którzy się znali, którzy się lubili, chodzili razem do szkoły, a później oni tworzyli AK. Oni prowadzili działania nieregularne. Obecnie mówi się, że Obrona Terytorialna będzie prowadzić działania dywersyjne, partyzanckie. Tutaj są piękne tradycje – dodaje dr Przemysław Wywiał z Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie.

Z tych tradycji Wojska Obrony Terytorialnej chcą korzystać. Bardzo dumni są z tego żołnierze Armii Krajowej.

– Cieszę się, że AK w tej chwili jest doceniana i z wojskiem dobrze współpracuje – mówi prezes małopolskiego okręgu Światowego Związku Żołnierzy AK mjr Ryszard Brodowski.

Bohaterowie II wojny światowej mają jednak nadzieje, że z ich doświadczenia młodzi Polacy nigdy nie będą musieli korzystać na wojnie.

– Wojsku życzę, żeby jak najwięcej wykorzystało z naszych doświadczeń i żeby te doświadczenia okazały się dla wojska niepotrzebne – akcentuje dr Janusz Kamocki, były żołnierz AK i więzień polityczny w czasach PRL.

Obrona terytorialna jest ważnym elementem bezpieczeństwa państwa. Wiedzą to największe państwa na świecie takie jak Stany Zjednoczone czy Chiny.

– Obrona Terytorialna to nie tylko odstraszanie i obrona, ale także wsparcie społeczeństwa w wypadku klęsk żywiołowych, katastrof i innych nieszczęść, a przede wszystkim włączenie młodego pokolenia do obrony ojczyzny – mówi płk rez. dr hab. Józef Marczak z Akademii Sztuki Wojennej.

W Małopolsce brygada Obrony Terytorialnej powstanie dopiero w przyszłym roku. Już teraz jest 1200 zgłoszeń do tej formacji w Krakowie.

– Ja myślę, że to wynika z patriotyzmu, który jest zakorzeniony w tym regionie od lat. Tu zawsze była ostoja polskości. Myślę, że oferta, atrakcyjność służby w WOT jest adekwatna dla wszystkich kandydatów – zaznacza płk Marcin Żal, Szef Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Krakowie.

Przedstawiciele wojska zapowiadają, że będą regularnie spotykać się z żołnierzami AK. Chcą, aby byli oni wzorem dla młodych ludzi aspirujących do służby w Obronie Terytorialnej.

 

TV Trwam News/RIRM

 

drukuj