fot. flickr.com

Zmiana czasu na zimowy

Dziś w nocy będziemy spali o godzinę dłużej. Zegarki przestawiamy o godzinę do tyłu z godziny trzeciej na drugą. W większości urządzeń elektronicznych – w telefonach czy laptopach – czas zmieni się automatycznie.

– Prawdę mówiąc to wracamy do naszego właściwego czasu – bo czas odpowiadający naszemu położeniu na kuli ziemskiej to jest czas zimowy – tłumaczy Stanisław Rokita, z toruńskiego planetarium.

Zmianę czasu jako pierwsi wprowadzili sto lat temu Niemcy. Powód to oszczędność energii – poprzez maksymalne wykorzystanie światła słonecznego.  W Polsce pierwszy raz zmianę czasu wprowadzono w dwudziestoleciu międzywojennym. Aktualnie zegarki przestawiamy nieprzerwanie od 1977 roku.

– Sto lat temu był zupełnie inny przemysł, inna cywilizacja, inaczej żyliśmy niż teraz. W tej chwili energię zużywamy niemal non stop. Nie ma znaczenia czy jest to dzień, rano czy wieczór. Są zakłady, które pracują non stop, poza tym ta energia jest ciągle potrzebna, więc zmiana czasu nawet z powodów ekonomicznych jest coraz bardziej wątpliwa i kto wie, może w przyszłym roku już jej nie będzie – podkreśla Stanisław Rokita.

Rezygnacji ze zmiany czasu chce coraz więcej państw Europy. Rosja uczyniła to już trzy lata temu. Innymi powodami, dla których zmiana czasu wydaje się być niekorzystna jest rozregulowanie naszego zegara biologicznego – związanego ze snem i funkcjonowaniem w ciągu dnia, a także zamieszanie w rozkładach jazdy kolei, autobusów i samolotów.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj