fot. Mateusz Marek/Nasz Dziennik

Wzrost płacy minimalnej do 2100 zł

Od nowego roku płaca minimalna wzrasta do 2100 zł. W górę pójdzie też stawka godzinowa – z 13 zł  do 13 zł 70 gr. Podnoszenie poziomu płac to element szerszego planu podniesieniu poziomu życia Polaków. To także zmiana charakteru konkurencyjności naszej gospodarki, która do tej pory opierała się przede wszystkim na niskich wynagrodzeniach.

Od dziś pracowników otrzymujących minimalne wynagrodzenie za pracę czeka podwyżka. Płaca minimalna wzrasta do 2100 zł. To o 5 proc. i jednocześnie o 100 złotych więcej niż obecnie. Z początkiem roku wzrasta też minimalna stawka godzinowa z 13 do 13,70 zł.

W ocenie radcy prawnego Pawła Pelca wzrost minimalnego wynagrodzenia to pozytywna zmiana.

– Generalnie mamy gospodarkę przekształcać tak, jak to jest zapowiadane -w gospodarkę, która już nie konkuruje niskimi płacami, a ma być konkurencyjna ze względu na wartość dodaną, na innowacyjność – mówił ekspert.

Zwiększenie minimalnego wynagrodzenia i stawki godzinowej to silny impuls dla przedsiębiorców, aby racjonalniej organizowali czas pracy zatrudnianych osób – zaznaczył dr Krystian Mieszkała, ekonomista.

– Ten ruch można postrzegać jako zabezpieczenie interesów pracowników, a z drugiej strony jako stymulowanie rynku, by rynek szedł w kierunku innowacji, a nie oszczędności wynagrodzenia – wskazał dr Krystian Mieszkała.

Podniesienie płacy minimalnej i stawek godzinowych jest jednak także podniesieniem kosztów pracy, które będą musieli ponieść przede wszystkim mali i średni przedsiębiorcy. To oni w dużej mierze bazują na pracownikach otrzymujących niskie uposażenia. Ma to także wymiar czysto fiskalny – dodał dr Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha.

– [Wzrost płacy minimalnej służy] podwyższaniu podatków. Bo od każdej podwyższonej stawki godzinowej rząd ma po prostu więcej ZUS-u i podatków. I zwykle od lat, tylko temu to służyło – mówił dr Andrzej Sadowski.

Podniesienie minimalnego wynagrodzenia rząd zaproponował w czerwcu tego roku. Miało ono wynieść od 2018 r. –  2080 zł, a stawka godzinowa – 13,50 zł. Natomiast Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w czasie konsultacji społecznych zaproponowało, żeby minimalne wynagrodzenie wyniosło 2100 zł. Tymczasem związki zawodowe obstawały za kwotą 2220 zł.

W ocenie przewodniczącego Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” Krzysztofa Dośli, pomimo że nie udało się wypracować większego kompromisu – to dobry krok pozwalający patrzeć z nadzieją na przyszły rok.

– Cały czas naszym niezrealizowanym postulatem, postulatem „Solidarności” jest to, aby płaca minimalna osiągnęła w Polsce 50 proc. średniej płacy krajowej – to jako takie minimum – wskazał Krzysztof Dośla.

Od nowego roku wzrosną również inne świadczenia, m.in. odprawa przy zwolnieniu grupowym, dodatek za pracę w nocy czy wynagrodzenie za czas przestoju.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj