fot. PAP/Marcin Obara

Wicepremier J. Sasin: Będą pełne rekompensaty podwyżek cen prądu dla gospodarstw domowych

Będą pełne rekompensaty podwyżek cen prądu dla gospodarstw domowych – zapewnia wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin. Nie skorzystają z nich jednak osoby, które dobrze zarabiają.

Rachunki za energię dostarczaną przez największe spółki do gospodarstw domowych mają wzrosnąć od dziesięciu do blisko trzynastu procent. Na podwyżki zgodę wydał Urząd Regulacji Energetyki. Przeciętna rodzina zapłaci każdego miesiąca 9 złotych więcej.

– Dotrzymujemy naszych zobowiązań i chcemy polskim rodzinom te pieniądze zwrócić – wskazuje wicepremier Jacek Sasin.

Resort aktywów państwowych finalizuje pracę nad przepisami, które umożliwią rekompensaty.

– Ta ustawa będzie przewidywała zwrot po rozliczeniu roku, czyli na początku 2021 roku – informuje minister Jacek Sasin.

Zwrot otrzymają jednak tylko osoby, których roczne dochody nie przekraczają pierwszego progu dochodowego. Czyli ci wszyscy, którzy nie zarabiają miesięcznie więcej niż 6400 złotych na rękę.

– Ze względu na regulacje europejskie, które wykluczają taką całkowitą powszechność tego typu rozwiązań, bo to mogłoby powodować podejrzenia o nieuzasadnioną pomoc publiczną, ograniczymy grupę osób do tych, które mają dochody nieprzekraczające pierwszego progu dochodowego – wyjaśnia minister aktywów państwowych. 

Równolegle rząd zachęca Polaków do instalowania własnych źródeł zielonej energii – mówi wicepremier Jarosław Gowin.

– Szersze otwarcie się Polski, a nawet można powiedzieć, dynamiczny rozwój sektora odnawialnych źródeł energii, to jest działanie, które służy w takim samym stopniu czystemu powietrzu, jak i tańszemu prądowi – wskazuje Jarosław Gowin.

Ogromną popularnością cieszy się program „Mój prąd”. W ramach pierwszego naboru, który zakończył się w grudniu, wypłacono ponad 130 milionów złotych dotacji. Każde gospodarstwo domowe, które zdecyduje się na instalację fotowoltaiczną zgodną z wytycznymi, może liczyć na zwrot kosztów w kwocie do 5 tysięcy złotych.

Koszty instalacji można też odliczyć od podatku – mówi dr. inż. Bogdan Sedler.

– Koszt powinien się zwrócić, według obliczeń ekspertów, po 6-7 latach. Oczywiście włączając w to zwolnienia z podatków i dopłaty – zaznacza dr inż. Bogdan Sedler z Fundacji Naukowo-Technicznej Gdańsk.

Dziś ruszył drugi nabór wniosków do programu „Mój prąd”. Wniosek najłatwiej złożyć przez internet – mówi wiceprezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Artur Michalski. Na program zarezerwowano łącznie miliard złotych.

– Szacujemy, że wszystkich instalacji będzie ponad 200 tysięcy, co oznacza sporo ponad 1 GW nowej mocy zainstalowanej w odnawialne źródła energii – wskazuje Artur Michalski.

Rząd pracuje też nad rozwiązaniami, które ułatwią spółdzielniom i wspólnotom mieszkaniowym instalowanie paneli fotowoltaicznych i stawanie się prosumentami.

– Chcemy w ten sposób obniżyć rachunki za prąd mieszkańcom w blokach, spółdzielniach mieszkaniowych. Nie tylko dla terenów wspólnych tej współdzieli, ale także na indywidualnym rachunku każdego spółdzielcy, każdego mieszkańca budynku – podkreśla minister rozwoju Jadwiga Emilewicz.

Minister Jadwiga Emiliewicz zapowiada też liberalizację ustawy odległościowej, która ograniczyła budowę wiatraków na lądzie w Polsce.

– Aby tam, gdzie jest to potrzebne i konieczne, i tam, gdzie samorządy i społeczności lokalne będą chciały – a takie są dzisiaj ich oczekiwania – takie instalacje będą mogły się pojawić – mówi minister rozwoju.

Obecnie można budować wiatraki na lądzie. Muszą one jednak znajdować w odległości równej co najmniej 10-krotności swojej wysokości od najbliższych zabudowań.

– Tutaj należałoby postawić na tzw. złoty środek, czyli instalować tam farmy, gdzie jest duża wietrzność, gdzie nie ma w pobliżu zabudowań, ale w naszych warunkach geograficznych nie jest to takie proste – wyjaśnia dr inż. Bogdan Sedler.

W wieloletnich strategiach dotyczących energetyki rząd Zjednoczonej Prawicy postawił na wiatraki na morzu, ograniczając budowę tych na lądzie. Było to spełnienie przedwyborczej obietnicy.

TV Trwam News

drukuj