fot. PAP/Leszek Szymański

Warszawa: drugi dzień konferencji bliskowschodniej

W Warszawie trwa drugi dzień konferencji na temat Bliskiego Wschodu. Dzisiejsze obrady otworzyli minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz i sekretarz stanu USA Mike Pompeo.

Polska chce być pośrednikiem w rozmowach o sytuacji na Bliskim Wschodzie.

– Uważamy, że Polska ma tutaj szczególne prawo, by służyć społeczności międzynarodowej jako miejsce pełnego dialogu – wskazał minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz.

Na Zamku Królewskim w Warszawie – jeszcze wczoraj w trakcie inauguracji konferencji – prezydent Andrzej Duda podkreślał, że Polska zna zarówno wartość pokoju, jak i cenę wojny. Dlatego szuka drogi do pokoju. Dziś – na inaugurację drugiego dnia obrad – wszystkie państwa potępiły działania Iranu.

– Unia Europejska i USA podzielają przekonanie o roli, którą Iran mógłby oraz powinien odegrać na Bliskim Wschodzie i na świecie, jednakże jesteśmy bardzo zaniepokojeni możliwymi skutkami rozwoju programu atomowego Iranu, jak również doniesieniami o niekonstruktywnej roli odgrywanej przez to państwo w regionie – podkreślił szef polskiego MSZ.

Z Warszawy popłynął  apel o dialog.

– Mam nadzieję, że będzie to dialog w obie strony, a nie tylko odczytywanie przygotowanych wcześniej wystąpień – mówił sekretarz Stanu USA Mike Pompeo.

Lista wyzwań, jakim chce sprostać społeczność międzynarodowa, jest długa.

– Stabilizacja regionu, zakończenie toczących się konfliktów, zapewnienie współistnienia kultur i budowanie społeczeństw włączających – podkreślił Jacek Czaputowicz.

Ta stabilizacja będzie bardzo trudna, jeżeli nie będzie jedności. Tej brakuje chociażby w kwestii amerykańskich sankcji nałożonych na Iran. Torpeduje je część państw UE. Wiceprezydent USA Mike Pence nawiązał do specjalnych mechanizmów finansowych w obrocie z Iranem jakie zapowiedziały Niemcy, Francja i Wielka Brytania.

– Nazywają ten plan instrumentem do celów specjalnych. My musimy nazwać go inaczej – próbą złamania amerykańskich sankcji nałożonych na krwawy reżim Iranu. To posunięcie wzmocni Iran, osłabi Unię Europejską i pogłębi rozłam między Europą i Ameryką – ocenił Mike Pence.

W dyskusji o przyszłości Bliskiego Wschodu uczestniczył też premier Mateusz Morawiecki. Szef polskiego rządu mówił na temat pomocy humanitarnej i pomocy na miejscu – wszystko, aby zapobiegać migracji.

– Polska jest zaangażowana, żeby odegrać rolę w rozwiązaniu kryzysu humanitarnego, ale przede wszystkim chcemy przyczynić się do pokoju na Bliskim Wschodzie. (…) Polska zawsze podkreślała rolę pomocy rozwojowej i pomocy humanitarnej jako podstawę długoterminowego rozwiązania dla Bliskiego Wschodu, ale też innych regionów, jak np. Afryki Północnej – akcentował premier Mateusz Morawiecki.

Konferencje ostro krytykuje Iran, nazywając ją „martwą”. Dyskusję odczytuje jako próbę wywierania presji. Minister spraw zagranicznych tego kraju mówił o nieuzasadnionej obsesji Stanów Zjednoczonych.

TV Trwam News/RIRM

drukuj