fot. PAP/Leszek Szymański

Warszawa: Politycy, związkowcy i pracodawcy spotkali się na debacie o układach zbiorowych

Zakładowe umowy zbiorowe podnoszą standard życia gospodarczego i społecznego – podkreślił wicepremier Mateusz Morawiecki. Przedstawiciele rządu, „Solidarności” oraz pracodawców spotkali się we wtorek w Warszawie na debacie pt. „Układy zbiorowe pracy drogą do społecznej gospodarki rynkowej”.

Brak układu zbiorowego pracy dotkliwie odczuwają pracownicy handlu. Pracując w europejskich sieciach na terenie Polski mają niższe wynagrodzenia i pozbawieni są wolnych niedziel.

Układy zbiorowe pracy to porozumienia, zawierane pomiędzy pracodawcą a pracownikami określające m.in. wzajemne obowiązki i prawa, wysokość płac, dodatkowe świadczenia, czy tryby rozstrzygania sporów. Dają one możliwość wynegocjowania dla pracowników lepszych warunków pracy niż wynikające z obowiązującego prawa.

W Polsce ta forma wciąż jest nierozwinięta – wskazywał Piotr Duda, przewodniczący NSZZ „Solidarność”.

– To układy zbiorowe, zakładowe, ponadzakładowe, branżowe, a także ponadnarodowe, o których też będziemy dzisiaj mówić w panelu, są podstawą tej większej partycypacji pracowniczej. Niestety z przykrością trzeba powiedzieć, że w naszym kraju układów zbiorowych tak faktycznie nie ma – mówił Piotr Duda.

Szef NSZZ „Solidarności” dodawał, że należy na nowo przekonywać pracodawców, że układy zbiorowe są potrzebne – zarówno im, jak i pracownikom.

Na zachodzie Europy takie układy to norma przekonywał – Alfred Bujara, przewodniczący Sekcji Krajowej Pracowników Handlu NSZZ „Solidarność”.

– Musimy zgłaszać ustawy i wszystko regulować w ustawie. Takie rzeczy na zachodzie regulowane są w układach ponadzakładowych – podkreślał Alfred Bujara.

Polacy zatrudnieni w tych samych zagranicznych sieciach handlowych zarabiają mniej niż ich koledzy w innych krajach. Dzieje się tak, mimo że wydajność pracy w Polsce jest o wiele wyższa, a czas pracy dłuższy. To skutek braku branżowego układu zbiorowego pracy w handlu. Prelegenci nawiązywali do art. 20 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej mówiącego o społecznej gospodarce rynkowej opartej na dialogu.

Tego dialogu jest za mało w polskich przedsiębiorstwach – mówił wicepremier Mateusz Morawiecki.

– Porozumiewajmy się, bądźmy w dialogu, w trudnym dialogu (…) To jest też wielkie wyzwanie, pewnie że artykuł 20 nie jest taki znowu strasznie „żywy”. Zgadzam się tu z przewodniczącym Dudą – zaznaczył wicepremier.    

Układy zbiorowe mogą ożywić społeczną część gospodarki, o co w szczególny sposób zabiega prezydent Andrzej Duda – zapewniał minister Paweł Mucha, zastępca szefa Kancelarii Prezydenta.

– W imieniu pana prezydenta deklaruję pełne wsparcie dla takich działań – oświadczył Paweł Mucha.

Prawa pracowników mogą być indywidualnie negocjowane w konkretnym przedsiębiorstwie, ale także w międzynarodowej korporacji. Wówczas zasady zatrudnienia rozciągnięte zostają poza granice krajów.

Wszystko to jednak musi uwzględniać sytuację nie tylko pracowników, ale i firmy – podkreślił minister energii Krzysztof Tchórzewski.

– Musi być to uregulowanie uzależnione od sytuacji firmy. Nie da się tego w oderwaniu zrobić. Nie da się układu zbiorowego napisać i powiedzieć tak ma być – wskazał Krzysztof Tchórzewski, minister energii.

Miejscem opracowywania porozumień pracownicy – pracodawcy przy udziale przedstawicieli rządu jest w Polsce Rada Dialogu Społecznego.

TV Trwam News/RIRM

drukuj