PAP/Mateusz Marek

Walka o władzę w Koalicji Obywatelskiej 

Posłowie Koalicji Obywatelskiej wybierają następcę Borysa Budki na stanowisku szefa. To czas starcia między skłóconymi ze sobą frakcjami w Platformie Obywatelskiej.  

Borys Budka jest przewodniczącym Koalicji Obywatelskiej od jesieni zeszłego roku. Pełni jednocześnie funkcję szefa klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej. Nie zawsze przewodniczący radzi sobie z tymi obiema funkcjami. Fala krytyki spłynęła na niego między innymi po głosowaniu za podwyżkami dla najwyższych urzędników państwowych i parlamentarzystów. Wtedy zaczęto sugerować Borysowi Budce, aby zrezygnował z funkcji szefa klubu. „Jest to uzasadnione” – stwierdził Robert Kropiwnicki z PO.

– Sprawdza się świetnie, ale też zapowiedział, że trudno jest łączyć funkcje przewodniczącego oraz szefa klubu i że trzeba to rozdzielić. To jest naturalne – argumentował Robert Kropiwnicki.

Borys Budka rekomenduje posła Cezarego Tomczyka, byłego szefa sztabu wyborczego Rafała Trzaskowskiego i byłego rzecznika rządu Ewy Kopacz. Zasłynął on wówczas wypowiedzią o gotowości rządu na przyjęcie imigrantów.

– Jako kraj jesteśmy przygotowani właściwie na każdą liczbę – mówił wówczas Cezary Tomczyk.

Kandyduje również Urszula Augustyn, która była wiceministrem edukacji w rządzie Platformy. Warto, żeby w Koalicji Obywatelskiej wygrała kobieta – stwierdził Tomasz Siemoniak z PO.

– Jest, mimo swoich poglądów, których nigdy nie ukrywała, osobą koncyliacyjną, potrafiącą rozmawiać z różnymi osobami. Ma wielki szacunek w klubie parlamentarnym – wskazywał Tomasz Siemoniak.

Koalicja Obywatelska od 5 lat jest radykalną opozycją wobec rządu. Ta strategia jest konsekwentnie utrzymywana. Jak zwracają uwagę politolodzy, poza totalną krytyką, formacja nie przedstawia konstruktywnych dla państwa i obywateli rozwiązań. W takiej sytuacji nie ma znaczenia, który z kandydatów wygra – zauważył Tomasz Grabarczyk z Konfederacji.

– Najlepszą frakcją, która powinna się narodzić w Platformie i w ogóle w szeroko pojętej Koalicji Obywatelskiej, byłaby frakcja ludzi, którzy zaczną przedstawiać swój własny program, a nie będą koncesjonowanym antyPiS-em z założenia – dodał Tomasz Grabarczyk.

W Platformie Obywatelskiej potęguje się konflikt o władzę – zaznaczył prof. Mieczysław Ryba, politolog i historyk.

– Mieliśmy Grzegorza Schetynę, wcześniej Ewę Kopacz, teraz mamy Borysa Budkę. Borysa Budkę chcą osłabić inni, więc tam ciągle jest walka, ponieważ nie ma jednego punktu, który by dominował, był silny i trwały – ocenił prof. Mieczysław Ryba.

Platforma popadła w stagnację, zatem sytuacja jest tam patowa i będzie się pogłębiać – stwierdził dr Aleksander Kozicki.

– Pierwszoplanowe nazwiska, mówiąc kolokwialnie, zgrały się w oczach opinii publicznej, stąd próba sięgnięcia do rezerw – dodał.

Platforma jest w defensywie. Widać to nawet po komentarzach przedstawicieli partii względem rządzących – podkreślił senator Jan Maria Jackowski z PiS.

– Trzy różne frakcje w Platformie różnie oceniają kompromis na Prawicy. Jedni mówią, że jest to wygrana Zbigniewa Ziobry, inni mówią, że jest to wygrana prezesa Jarosława Kaczyńskiego, a trzeci mówią, że jest to wygrana premiera Mateusz Morawieckiego. I wszyscy uważają, że mają rację – wskazywał senator.

Szef klubu KO będzie wybierany w głosowaniu tajnym. W sobotę o przyszłości Platformy będzie debatować Rada Krajowa PO.

TV Trwam News

drukuj