fot. PAP/Tomasz Gzell

Sejm: Trwa pierwsze czytanie nowelizacji ustawy o ustroju sądów powszechnych i ustawy o SN

W Sejmie trwa pierwsze czytanie nowelizacji ustawy o ustroju sądów powszechnych i ustawy o Sądzie Najwyższym. Posłowie PiS chcą wprowadzenia odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów między innymi za działania o charakterze politycznym.

W projekcie zapisano, że podważanie statusu innych sędziów będzie najcięższym deliktem dyscyplinarnym. Sędziom sądów powszechnych będzie groziło przeniesienie do innego miejsca pracy lub usunięcie z zawodu.

Projekt nakłada też na sędziów i prokuratorów obowiązek informowania, do jakich partii należeli przed objęciem stanowiska i w jakich stowarzyszeniach działali.

Poseł PiS Jan Kanthak powiedział w Sejmie, że zmiany w prawie mają chronić wartości konstytucyjne, które część sędziów i opozycja narusza.

– Totalna opozycja, ale niestety także część środowiska sędziowskiego, rości sobie prawo do decydowania, kto jest sędzią, a kto nie; czyje wyroki są ważne, a czyje nie. Kwestionują status sędziów opiniowanych przez KRS i powoływanych przez prezydenta RP – konstytucyjne organy państwa. Straszą Polaków, że wyroki wydawane w ich sprawach mogą zostać uznane za nieważne. Tylko, że te groźby nie mają żadnego umocowania w przepisach prawa. Bo przecież każda sprawa to prawdziwi ludzie, ich historie i dramaty – wskazał poseł Jan Kanthak.

Projekt ustawy o ustroju sądów powszechnych i ustawy o SN został dziś włączony do porządku obrad Sejmu.

Podczas głosowania w izbie nieobecnych było 66 posłów, wśród nich 34 z PiS, 11 z KO, 12 z Lewicy i 7 z PSL-Kukiz15. Władze Koalicji Obywatelskiej nałożą najwyższe kary finansowe na swoich posłów. Nieobecny parlamentarzysta będzie musiał zapłacić 1000 zł.

RIRM

drukuj