fot. wikipedia

W. Schaeuble: W dialogu z Polską i Węgrami trzeba wystrzegać się arogancji

Z Polską i Węgrami należy dążyć do stanowczego, ale otwartego dialogu i wystrzegać się arogancji – przekonywał przewodniczący parlamentu Niemiec Wolfgang Schaeuble w wywiadzie dla czasopisma „Internationale Politik”.

„IP” to dwumiesięcznik wydawany przez think tank Niemieckie Towarzystwo Polityki Zagranicznej (DGAP). Rozmowa z przewodniczącym Bundestagu ukazała się w majowo-czerwcowym wydaniu czasopisma.

Zapytany, czy „są granice niemieckiej wyrozumiałości wobec Polski, która przynajmniej po stronie rządu oddala od europejskich wartości”, oraz wobec Węgier, Schaeuble odparł: „My mamy swoje wartości i zasady, ale w rozmowie z polskim kolegą pytanie czy sugestia, że Polacy nie trzymają się europejskich wartości, zostałoby uznane za obraźliwe. Prawdopodobnie oni interpretują to nieco inaczej”.

„Cóż więc nam pozostaje poza tym, żeby o tym ze sobą rozmawiać? W razie konieczności rozmawiać mimo różnicy stanowisk, ale bez arogancji” – wskazał.

Wolfgang Schaeuble podkreślił, że należy „uwzględnić różne doświadczenia” i przypomniał, że już w szczytowym okresie kryzysu migracyjnego „nie krył, że nie uważa, by celowa była próba domagania się od krajów środkowoeuropejskich solidarności, mierzonej głównie proporcjonalnym rozdziałem uchodźców”.

Przypomniał, że na początku lat 90. w Niemczech znalazło się ok. 500 tys. imigrantów starających się o azyl i po zjednoczeniu kraju zachodnie landy domagały się proporcjonalnego udziału landów wschodnich w ich przyjęciu.

„Apelowałem wtedy do decydentów o zrozumienie – mieszkańcy wschodnich Niemiec jest w o wiele mniejszym stopniu przyzwyczajona do wspólnego życia z ludźmi z innych krajów, poza tym obecnie uważają, że mają inne problemy. Czy ludziom należy nakazywać +no już, raz, raz+ czy raczej zabiegać o zrozumienie u nich?” – powiedział Wolfgang Schaeuble.

„Być może rozdział uchodźców nie jest słuszny, mimo to mógłbym zrobić to tak, że inni zrozumieją. Kanclerz (Angela Merkel) podczas niedawnej wizyty w Warszawie uderzyła we właściwe tony, które zostały tam zrozumiane” – dodał.

W opinii Schaeublego dialog i dyskusja konieczne są także w przypadku sporu między Komisją Europejską a Polską w sprawie praworządności.

„To jest możliwe, ale nie wtedy, gdy przychodzi się z podniesionym palcem i mówi: pokażę wam, co dalej, siadajcie, jak kiedyś w szkole” – zaznaczył niemiecki polityk.

„Czy naprawdę musimy pouczać Polaków w kwestii obrony wolności i samostanowienia? Nie. W obliczu historii minionego stulecia należy temu krajowi okazywać należny szacunek. Bez odwagi Polaków, którzy przeciwstawili się dyktaturze, być może nie przeprowadzalibyśmy dziś tego wywiadu” – dodał.

Na pytanie, czy „Węgry należą do tej samej kategorii”, co Polska, przewodniczący Bundestagu podkreślił, że „każdy kraj jest inny” i wskazał na skomplikowaną węgierską historię. O premierze Viktorze Orbanie powiedział, że „nie jest wilkiem w owczej skórze”.

„Z nim trzeba wciąż i wciąż rozmawiać, być może nawet surowo, ale przy tym pokazywać: szanujemy cię, ale w pewnych kwestiach jesteśmy innego zdania” – powiedział.

Zapytany, czy Orban „nie chce zupełnie innej Europy”, Schaeuble odpowiedział pytaniem: „Co oznacza +inna Europa+? Pytanie o właściwą organizację Europy nie ma wartości moralnej”.

„Uważam, że także Orban popiera Europę wspólnych wartości. To, o co należy walczyć każdego dnia, to: czy chcemy więcej czy mniej integracji, jak należy tę integrację kształtować, jak znaleźć równowagę między zdolną do działania Europą rozwiązującą problemy, których europejskie państwa narodowe nie są w stanie rozwiązać w pojedynkę, a Europą, która strzeże fundamentów spójności, zaufania, (wspólnej) orientacji, by zachować (…) demokrację” – podkreślił Wolfgang Schaeuble.

PAP/RIMR

drukuj