fot. PAP/Leszek Szymański

W Polsce trwa walka z koronawirusem

Rośnie liczba chorych na koronawirusa w Polsce. Najnowsze dane Ministerstwa Zdrowia mówią o 125 zakażonych. Zmarły trzy osoby. Do Polski z powodu epidemii chce wrócić 12 tysięcy osób. Po powrocie czeka ich dwutygodniowa kwarantanna.

Przed Polskimi Liniami Lotniczymi stoi duże wyzwanie. Z powodu koronawirusa do kraju wrócić chce 12 tysięcy Polaków.

– Polskie Linie Lotnicze LOT stoją w pełnej gotowości, żeby teraz wykonać zadania związane z programem #LOTdoDomu. To jest program, który ma na celu pomóc Polakom w powrocie do kraju – powiedział Rafał Milczarek prezes PLL LOT.

Do kraju przylecą specjalnymi czarterami.

– Pierwsze samoloty za ocean wyleciały już w niedzielę – zaznaczył Michał Dworczyk, szef KPRM.

W poniedziałek samoloty wylecą także z Kolombo, Larnaki i Tbilisi. Informacje na temat planowanych lotów będą publikowane na [stronie] internetowej Polskich Linii Lotniczych LOT. Tam też można kupić bilet na określony rejs. Po powrocie każdy z podróżnych będzie musiał poddać się dwutygodniowej kwarantannie.

– Będziemy mieli bardzo znaczący wzrost osób, które są poddane kwarantannie. Wczoraj to było nieco ponad dwa tysiące. W tej chwili szacujemy, że liczba dojdzie do kilkudziesięciu, a może nawet 100 tysięcy – mówił Michał Dworczyk.

Niestety będzie też rosła liczba chorych.

„Musimy spodziewać się wzrostu zachorowań w najbliższych dniach. Jednak za ok. 10 dni powinny pojawiać się pozytywne efekty restrykcji, które wprowadziliśmy” – poinformował minister zdrowia prof. Łukasz Szumowski.

Porządku w czasie kwarantanny i to, czy jest ona przestrzegana przez potencjalnie zarażone osoby, będą pilnować odpowiednie służby.

– Patrole policji będą wzmocnione przez wojsko, zarówno mówię o Wojskach Obrony Terytorialnej jak i wojskach operacyjnych – podkreślił Michał Dworczyk. 

Za nieprzestrzeganie kwarantanny, także tej domowej, grozi mandat w wysokości 5 tys. złotych. Wojsko będzie jednak nie tylko pilnować, ale także pomagać osobom objętym kwarantanną. Wielu Polaków w obliczu epidemii zachowuje się odpowiedzialnie.

„Wszystkich, którzy w tym trudnym czasie nie opuszczają swoich domów odpowiedzialnie odpowiadając na apel #zostańwdomu, proszę o pamięć o starszych i samotnych (telefon!). Wierzących proszę dodatkowo o modlitwę w intencji ojczyzny, walczących z zagrożeniem, chorych i słabych” – napisał na Twitterze prezydent Andrzej Duda.

Polskie władze nie chcą dorowadzić do tego, aby przyrost zachorowań był tak gwałtowny, jak np. Włoszech. Premier Mateusz Morawiecki nie wyklucza wprowadzenia kolejnych restrykcji.

– Widzimy, że największe sukcesy odnoszą te kraje jak Japonia czy Chiny, które absolutnie ograniczyły ruch do absolutnego minimum, czyli wyjście do pracy, tam, gdzie można pracować i sklepu. Generalnie ograniczenie kontaktów społecznych – powiedział Mateusz Morawiecki.

Rząd deklaruje także wsparcie dla polskich przedsiębiorców, którzy z powodu epidemii musieli ograniczyć lub całkowicie zawiesić działalność swoich firm.

– Chcę zaangażować więcej środków na wsparcie dla polskich obywateli, wsparcie dla firm prowadzących działalność gospodarczą, na bufor, na amortyzację dla tych branż, które w najwyższym stopniu zostaną dotknięte. Polski rząd zrobi wszystko, żeby zastosować najnowocześniejsze instrumenty wsparcia, montażu linii finansowo-kredytowych pod realizację różnego rodzaju projektów infrastrukturalnych i wsparcia przedsiębiorców – podkreślił Mateusz Morawiecki.

Rząd przewiduje także wsparcie dla pracowników zagrożonych bezrobociem.

TV Trwam News

drukuj