fot. youtube.com

W. Gadowski: Zanika pamięć o kaźni ponad 40 tys. polskich intelektualistów zamordowanych w kamieniołomach Mauthausen-Gusen i w 40 podobozach

Za chwilę nie będzie pamięci o kaźni ponad 40 tys. polskich intelektualistów, którzy zostali zamordowani w kamieniołomach Mauthausen-Gusen i w 40 podobozach tego kombinatu śmierci. W Gusen mówiono nawet, że pobyt w Oświęcimiu to są wakacje w porównaniu z tym, co dzieje się Gusen – mówił w „Komentarzu Tygodnia” opublikowanym na serwisie YouTube red. Witold Gadowski, publicysta i dziennikarz.  

Wołowina droższa o 20 złotych za kilogram, wieprzowina o 15, a drób o 7 złotych. Takich podwyżek cen mięsa chce skrajna europejska lewica. Wszystko w imię rzekomej ochrony praw zwierząt i walki z kryzysem klimatycznym. [czytaj więcej]

Redaktor odniósł się do słów europoseł Sylwii Spurek, która stwierdziła, że to, co jemy, nie jest tylko naszą sprawą.

– Chodzi o to, żeby wprowadzić podatek od mięsa. Od mięsa, którego produkcja powoduje przenikanie do atmosfery dwutlenku węgla – wyjaśnił.

Witold Gadowski wspominał także Gretę Thunberg, która krzyczy, że zostało jej odebrane dzieciństwo.

– Greto Thunberg, jeżeli chcesz zobaczyć, co znaczy naprawdę stracone dzieciństwo, co znaczą poważne sytuacje w życiu młodych ludzi, spójrz na fragment mojego filmu „Święci z Doliny Niniwy”. Fragment opowiadający o małym, porwanym przez Państwo Islamskie żołnierzu. O chłopcu, który już nigdy nie będzie żył tak, jak inne dzieci i którego życie już nigdy nie będzie takie samo – powiedział dziennikarz.

Kolejnym tematem, do którego nawiązał publicysta, to debata w Parlamencie Europejskim na temat praworządności w Polsce i wystąpienia polityków, które „trudno skomentować”. Przytoczył słowa Roberta Biedronia, który nazwał Polaków gorszymi od komunistów. [zobacz więcej]

Witold Gadowski wskazał, że pierwsze starcie kandydatów na prezydenta RP miało miejsce w Pucku. Małgorzata Kidawa-Błońska nie widzi problemu w zachowaniu prowokatorów, którzy zakłócali przemówienie prezydenta Andrzeja Dudy na obchodach 100-lecia zaślubin Polski z morzem. [więcej] Kandydatka na stanowisko prezydenta RP wspierała prowokatorów.

– Gdzie my żyjemy? W jakich czasach? Stawkę kandydatów uzupełniają jeszcze pan Biedroń, pan Krzysztof Bosak i pan Szymon Hołownia. Pan Szymon Hołownia jakoś słabo. Zmienił szefa sztabu. Już nim nie jest tamten pan, tylko jakiś pan Cichocki. Właściwie to nie ma znaczenia. (…) Niektórzy mówią, że jest cienko z tą kampanią. Proponuję zatrudnić jeszcze panią Dorotę Wellman – cienko nie będzie – podkreślał.

Polscy posłowie w Unii Europejskiej domagają się kar finansowych dla Polski. A w naszym kraju trwa nadal spór o sądownictwo – mówił publicysta.

– Biorąc pod uwagę, że wymiar sprawiedliwości powinien być ostoją powagi i sprawiedliwości – a przede wszystkim zaufania obywateli do instytucji państwowych i do ludzi, którzy nas sądzą, jako ludzi szlachetnych i bezstronnych – to jak to służy takiej wizji? – zastanawiał się Witold Gadowski.

Dziennikarz nawiązał do swojej ostatniej wizyty w Wiedniu i przypomniał słynne wzgórze Kahlenberg, gdzie stoi polski Kościół św. Józefa.

– Modlił się tam: Jan III Sobieski, Józef Piłsudski i modlił się tam Jan Paweł II. Jest to polska ziemia wykupiona przez Polaków – Kościół na Kahlenbergu. (…) Jest tylko kamień mówiący o bitwie pod Wiedniem. Nie ma tam pomnika – nadal zresztą – Jana III Sobieskiego. A teraz już nie ma dlatego, że rządzący Wiedniem lewicowcy stwierdzili, że obrażałoby to uczucia muzułmanów. Niedaleko jest pomnik Kozaków, którzy brali udział w bitwie pod Wiedniem, a nie ma pomnika Sobieskiego, który stworzył cały plan uderzenia na obóz Kara Mustafy. Jak to o nas świadczy? – pytał autor „Komentarza Tygodnia”.  

– Proboszcz (Kościoła św. Józefa – red.) mówił o podobozach Mauthausen-Gusen. Teraz te tereny są zabudowywane. Tam już są działki, prywatne domy. Za chwilę nie będzie pamięci o kaźni ponad 40 tys. polskich intelektualistów, którzy zostali zamordowani w kamieniołomach Mauthausen-Gusen i w 40 podobozach tego kombinatu śmierci. W Gusen mówiono nawet, że pobyt w Oświęcimiu to są wakacje w porównaniu z tym, co dzieje się Gusen. (…) Tylko w Kościółku św. Józefa na Kahlenbergu jest urna z prochami zamęczonych Polaków Mauthausen-Gusen i 40 innych podobozach – podkreślił redaktor.       

radiomaryja.pl

drukuj