fot. youtube.com

W. Gadowski: Wkrótce zostanie zwolnionych 33 kontrolerów ruchu powietrznego. Na ich miejsce nie ma następców. Niewiele sobie z tego robi zarówno kierownictwo PAŻP, jak i minister infrastruktury  

Od grudnia trwa konflikt na wieży Okęcie w Warszawie.(…) Trwa konflikt, a to działalność 24-godzinna. Tam ludzie muszą być niezwykle skupieni, tam dyżur nie może trwać dłużej niż 5,5 godziny. (…) Od 1 marca będzie zwolnionych 33 kontrolerów ruchu powietrznego. Na ich miejsce nie ma następców. To jest konflikt ze związkiem zawodowym kontrolerów ruchu powietrznego. (…) Kierownictwo PAŻP niewiele sobie z tego robi. Niewiele sobie z tego robi odpowiedzialny za ten stan rzeczy minister infrastruktury Andrzej Adamczyk. Ku czemu to zmierza? Jeżeli PAŻP nie będzie w stanie wypełniać kontroli lotów na odpowiednim poziomie, zostanie ogłoszony przetarg i wygra ten przetarg niemiecka firma – mówił w swoim „Komentarzu Tygodnia”, opublikowanym na serwisie YouTube red. Witold Gadowski.

Witold Gadowski swój komentarz rozpoczął od kwestii 5. Światowego Forum Holokaustu, którego organizatorem jest rosyjski oligarcha żydowskiego pochodzenia Mosze Kantor. Odbędzie się ono w Izraelu. Nie weźmie w nim udziału prezydent Andrzej Duda, co było efektem decyzji organizatorów, iż polski prezydent nie będzie miał możliwości zabrania głosu podczas tego wydarzenia.

– Przypomnę, że dwa Światowe Fora Holokaustu odbyły się w Polsce. Jedno w Krakowie, pod patronatem Władimira Putina i Aleksandra Kwaśniewskiego – jakoś nas to wtedy zupełnie nie ruszało, a dużo to mówi o Kwaśniewskim – a drugie pod patronatem m.in. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Teraz piąte Forum i na tym Forum spodziewam się zmasowanego ataku na Polskę. To forum właściwie po to jest zorganizowane przez Mosze Kantora. Kim jest Mosze Kantor? Jest oligarchą rosyjskim, który kiedyś za pierwsze zarobione pieniądze prowadził firmę informatyczną, kupił akcję koncernu chemicznego Acron. Z biegiem lat przejął te akcje i w 2012 roku podjął próbę wrogiego przejęcia tarnowskich Azotów. Przez długi czas walczył z polskim rządem. (…) W Izraelu Kantor jest bardzo honorowany, bo jest prezydentem Europejskiego Kongresu Żydów. Wkupił się tam licznymi darowiznami, licznymi lisimi przysługami, jakie wyświadczał dla żydowskiej diaspory w Europie – wskazał redaktor.

Tymczasem w warszawskim duszpasterstwie środowisk twórczych odbył się dzień judaizmu w Kościele.

– Przypomnę, za ks. prof. Chrostowskim: judaizm rabiniczny, którego dzień teraz ks. kard. Nycz tak pielęgnował i czcił w kościele (przypominam, że Żydzi, żeby wejść do Kościoła katolickiego, muszą mieć zasłoniony ołtarz i Krzyż, bo to ich obraża), powstał kilkadziesiąt lat po Jezusie Chrystusie w reakcji na wielkość i doniosłość wydarzeń związanych z życiem Jezusa Chrystusa na ziemi. Nie muszę dodawać, że judaizm rabiniczny jest antychrystusowy. To jest religia antychrysta. Negują Chrystusa, negują Jego boskość, negują Jego przesłanie, wychwalają Judasza jako człowieka, który przesłużył się dla diaspory żydowskiej i oczekują na nowego Mesjasza. Jakiż to dzień judaizmu może odbywać się w Kościele katolickim? Ten judaizm biblijny jest już endemiczny w diasporze żydowskiej. Biblijny, oparty na Abrahamie, Mojżeszu. To zupełnie inny naród, zupełnie inni ludzie – zwrócił uwagę dziennikarz.

Kolejnym tematem poruszonym przez publicystę była kwestia ogromnych strat finansowych, które w ostatnich latach wygenerował KGHM. Spółka w momencie kupna kanadyjskiej firmy Quarda, zajmującej się m.in. wydobyciem miedzi, miała na swoich rachunkach bankowych 12 mld złotych. Obecnie na rachunku bankowym KGHM znajduje się minus 6 mld złotych.

– Gdzieś zniknęło 18 mld złotych. Oczywiście, ktoś mi powie: Pan się nie znasz na analizach finansowych spółek, przepływów, kapitałów. Tak, nie znam się, ale liczyć potrafię. Na końcu zawsze liczy się pieniądze. (…) Raport NIK z lata zeszłego roku mówił o tym, że na skutek niegospodarności i złych decyzji podjętych przez zarząd w osobie pana Wirtha i współpracowników, KGHM właściwie stracił 20 mld złotych. Tyle NIK jeszcze za czasów pana Kwiatkowskiego. (…) Kto podjął decyzję o zakupie Quadry? Pan Wirth, który ostatnio z rąk pana prezydenta Andrzeja Dudy otrzymał tytuł profesorski. Chyba w nagrodę za znakomitą transakcję zakupu Quadry – ironizował autor „Komentarza Tygodnia”.

Przykład sytuacji w KGHM pokazuje, że Polska to kraj, gdzie nikt nie ponosi odpowiedzialności za wszystkie wybuchające afery – podkreślił Witold Gadowski.

– Albo staniemy się narodem, który wymaga rozliczania afer, albo będziemy krajem znanym z tego, że wykrywane są tu afery, które nie mają winnych. Polska jest znana z tego od 30 lat, że wykrywane są w Polsce afery, których nikt nie spowodował. W Stanach Zjednoczonych, jak jakaś afera wybuchnie (np. afera Madoffa), to w końcu idzie siedzieć ten Bernie Madoff. Mówi się: a, masoni rządzą, tajne stowarzyszenia. Może tak, ale ktoś w końcu idzie siedzieć Nieważne, czy ten ktoś jest bardzo wysoko w hierarchii towarzyskiej i społecznej – on po prostu idzie do więzienia odpokutować za swoje winy. A w Polsce? Kraj niewykrytych afer – zaznaczył.

Redaktor poruszył także problem konfliktu polskich kontrolerów lotów, który może skutkować tym, że polska przestrzeń powietrzna może zostać pozbawiona kontrolerów.

– Od grudnia trwa konflikt na wieży Okęcie w Warszawie, gdzie kontrolerzy lotów, a więc ludzie o wysokich kwalifikacjach, którzy muszą być niezwykle skupieni, bo od nich zależy życie setek osób w powietrzu, zaprotestowali przeciwko temu, co zaczęły wprowadzać nowe, PiS-owskie władze. Zaprotestowali i cóż? 33 z kontrolerów otrzymało wypowiedzenia z pracy. Trwa konflikt, a to działalność 24-godzinna. Tam ludzie muszą być niezwykle skupieni, tam dyżur nie może trwać dłużej niż 5,5 godziny. Nie może być tak, że polskie niebo będzie bez kontroli. Działamy w ramach europejskich organizacji, które dbają o bezpieczeństwo lotów nad Europą. (…) Od 1 marca będzie zwolnionych 33 kontrolerów ruchu powietrznego. Na ich miejsce nie ma następców. Ten konflikt się rozszerza, to jest konflikt ze związkiem zawodowym kontrolerów ruchu powietrznego. (…) Jeżeli strajkują, to znaczy, że coś nie gra, że można narazić życie setek pasażerów. Tymczasem kierownictwo PAŻP niewiele sobie z tego robi. Niewiele sobie z tego robi odpowiedzialny za ten stan rzeczy nasz ulubiony minister infrastruktury Andrzej Adamczyk. Jest to kolejna afera w jego ministerstwie – afera PAŻP. Ku czemu to zmierza? Jeżeli PAŻP nie będzie w stanie wypełniać kontroli lotów na odpowiednim poziomie, zostanie ogłoszony przetarg i wygra ten przetarg niemiecka firma DFS. I o to chyba chodzi, żeby kontrolę nad polską przestrzenią powietrzną przejęła niemiecka firma – mówił dziennikarz.

radiomaryja.pl

drukuj