fot. Monika Bilska

W 2021 roku Wojsko Polskie chce zwiększyć liczbę rezerwistów wzywanych na obowiązkowe ćwiczenia nawet do 200 tysięcy

W przyszłym roku Wojsko Polskie zamierza zwiększyć liczbę rezerwistów wzywanych na obowiązkowe ćwiczenia nawet do 200 tysięcy – informuje dzisiejsza „Rzeczpospolita”. W tej grupie mają znaleźć się powołani na kursy oficerskie i podoficerskie, ochotnicy z Legii Akademickiej i ok. 12 tys. ochotników.

Tak zakłada projekt rozporządzenia resortu obrony ws. osób, które mogą być powołane do czynnej służby wojskowej w 2021 roku.

Przeszkoleni rezerwiści mogliby zostać wezwani do pełnienia służby m.in. w przypadku sytuacji kryzysowej lub wojny.

Ekspert ds. wojskowości prof. Krzysztof Kubiak podkreślił, że zwiększenie liczby rezerwistów było wyczekiwane od dawna.

– Żołnierze rezerwy, jeżeli myślimy o pewnym długoterminowym wysiłku, odgrywają zasadniczą rolę. Zwiększenie ilości szkolonych rezerwistów jest tym, na co system obronny czekał od bardzo wielu lat. W mojej ocenie jest to krok w jak najbardziej właściwym kierunku. W tej chwili Wojsko Polskie liczy sto kilkadziesiąt tysięcy etatów w okresie pokojowym. W sytuacji zagrożenia wymagającej interwencji zmilitaryzowanych struktur państwowych duża część tego wysiłku będzie opierać się właśnie o żołnierzy rezerwy – powiedział prof. Krzysztof Kubiak.

Ostateczną liczbę przeszkolonych żołnierzy rezerwy mamy poznać za rok. Liczba wezwań zależy m.in. od długości ćwiczeń wojskowych i potrzeb danych jednostek.

Szefowie Sztabu Generalnego zastrzegli, że wszystko zależy od tego, jak w kolejnych miesiącach będzie rozwijała się pandemia koronawirusa.

RIRM

drukuj