fot. sxc.hu

Ustawa o sądach czeka na podpis prezydenta

Na dniach ma zapaść decyzja prezydenta co do ustawy dyscyplinującej sędziów. Wiele wskazuje na to, że Andrzej Duda ustawę podpisze. Spór o kształt polskiego sądownictwa już dawno wyszedł poza granice Polski. To rodzi pytanie o naszą suwerenność.

 

Istotą sporu nie są już sądy – mówi prof. Mieczysław Ryba.

– Dzisiaj już spór jest o to, czy my mamy być suwerennym państwem w Europie, czy mamy być częścią superpaństwa europejskiego – wskazuje prof. Mieczysław Ryba.

Przeciwko polskiemu rządowi wytoczono potężne armaty: Parlament Europejski, Komisja Europejska, Unijny Trybunał Sprawiedliwości, ale też Rada Europy. Wszyscy mówią o polskiej praworządności – nawet Rosja, którą trudno posądzać o bycie państwem prawa.

– Żaden napór wewnętrzny ani zewnętrzny nas nie powstrzyma – podkreśla prof. Przemysław Czarnek i przekonuje, że sygnał, by uderzać w polski rząd, płynie od polskich posłów z opozycji.

– Polska nie może robić jakichkolwiek kompromisów. Polskie władze nie mogą robić jakichkolwiek kompromisów wokół jednej podstawowej zasady – zaznacza prof. Przemysław Czarnek.

Ta zasada brzmi „prawa muszą przestrzegać wszyscy”, także sędziowie. I ta sama zasada także powinna dotyczyć wszystkich państw członkowskich Unii Europejskiej. Dziś tak nie jest – mówi europoseł PiS-u Beata Mazurek.

– Jednym wolno więcej, innym wolno mniej – zwraca uwagę Beata Mazurek.

W ocenie wiceministra funduszy i polityki regionalnej Waldemara Budy jest to główną przyczyną Brexitu.

– Brytyjczycy nie byli rozumiani. Oni byli atakowani – wskazuje Waldemar Buda.

Dziś podobny scenariusz – wyjścia z UE – nie grozi Polsce. Nie chce tego, ani rząd, ani sami Polacy. Choć opozycja twierdzi, że PiS poprzez ustawy, jakie proponuje właśnie w sądownictwie, stawia Polskę poza UE. Na biurku u prezydenta jest już ustawa dyscyplinująca sędziów.

– Ta ustawa łamie konstytucję, standardy demokratycznego państwa prawa – twierdzi poseł Lewicy Krzysztof Gawkowski.

Krzysztof Gawkowski i Władysław Kosiniak-Kamysz z PSL-u mają tutaj wspólne zdanie. 

– Powiększy chaos, a nie zmniejszy – ocenia Władysław Kosiniak-Kamysz.

Co innego mówi PiS i na coś innego wskazują wypowiedzi samego prezydenta – przypomina prezydencki minister Andrzej Dera.

– Myślę, że na decyzję nie będziemy długo czekali – mówi Andrzej Dera.

Wszystkie analizy są już na biurku prezydenta.

– Myślę, że jest pytanie, kiedy podpisać – dodaje Andrzej Dera.

Te słowa wskazywałyby, że decyzję prezydent już podjął. Spór toczy się między rządem a opozycją, ale też między Sądem Najwyższym a Trybunałem Konstytucyjnym. I to Trybunał powołuje się na konstytucję – mówi prof. Mieczysław Ryba. A Sąd Najwyższy?

– Nie powołuje się na konstytucję, nie na demokrację, ale na orzeczenie TSUE i na prawo unijne – podkreśla politolog.

Prof. Mieczysław Ryba tłumaczy, że Trybunał Sprawiedliwości to także grupa urzędników, którzy zostali wyznaczeni przez polityków poszczególnych państw członkowskich.

 

TV Trwam News

drukuj