fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Udział nauczycielki w proaborcyjnym proteście bez konsekwencji

Jedna z nauczycielek, która przyszła w trakcie trwania tzw. czarnych protestów ubrana na czarno do pracy została uniewinniona od zarzutu uchybienia godności zawodu. Taką decyzję podjęła komisja dyscyplinarna w Śląskim Kuratorium Oświaty. 

Czarne protesty były odpowiedzią na plany zaostrzenia przepisów dotyczących tzw. aborcji. Kobiety, które popierają zabijanie dzieci nienarodzonych wyszły na ulice. W proteście chodziły ubrane na czarno. Do akcji dołączyło też dziesięć nauczycielek i pracownic Zespołu Szkół Specjalnych w Zabrzu. Kobiety będąc w pracy zrobiły sobie zdjęcie i umieściły je na portalu społecznościowym.

Wywołało to spore kontrowersje tym bardziej, że do szkoły uczęszczają niepełnosprawne dzieci. Po skargach rodziców o sprawie poinformowane zostało kuratorium i resort oświaty. Zajęła się nią komisja dyscyplinarna dla nauczycieli przy wojewodzie śląskim. Sytuację do walki politycznej wykorzystała lieberalno-lewicowa opozycja.

– Uważamy, że sam fakt, iż kuratorium zajęło się sprawą 10 nauczycielek z Zabrza jest faktem absurdalnym i haniebnym. (…) Wojewoda jest funkcjonariuszem PiS, funkcjonariuszką PiS jest również pani kurator –  mówiła Monika Wielichowska z Platformy Obywatelskiej.

PO zapowiedziała nawet, że będzie bronić Polaków przed represjami ze strony rządu.

– Ludzie zobaczyli, że tak naprawdę państwo PiS wyciąga po nich rękę. Stojąc dziś przed państwem możemy zadeklarować: będziemy was bronić każdego dnia. Rano i wieczorem. Każdego, kogo będzie dotykała represja PiS-u – powiedział Bartosz Arłukowicz, minister zdrowia w rządzie PO-PSL.

Na zarzuty odpowiedziała minister edukacji narodowej Anna Zalewska.

– Komisja dyscyplinarna to niezależne ciało utworzone przy każdym wojewodzie, składające się z osób o wysokiej etyce i dużej wrażliwości. Państwa wystąpienia, jakiekolwiek wystąpienia, są ingerencją w niezależność tego ciała – powiedziała Anna Zalewska.

Szefowa resortu edukacji przypomniała, że nauczyciele powinni być powściągliwi w prezentowaniu swoich sympatii politycznych.

– Mówimy o szkole, gdzie są uczniowie niepełnosprawni. Uszanujcie państwo wrażliwość rodziców. (…) Państwo, zdaje się, znają prawo oświatowe i ustawę o systemie oświaty, gdzie w art. 56 jednoznacznie jest zapisane, że na terenie szkoły nie można prowadzić działalności politycznej ani agitacji politycznej – zaznaczyła szefowa MEN.

Wczoraj jedna z nauczycielek została uniewinniona od zarzutu uchybienia godności zawodu nauczyciela, który postawił jej rzecznik dyscyplinarny. Komisja dyscyplinarna dla nauczycieli wydała nieprawomocne orzeczenie w którym stwierdziła, że Konstytucja zapewnia wszystkim wolność sumienia i religii oraz wyrażania swoich poglądów. Komisja zaznaczyła jednak, że etyka zawodu nauczyciela wymaga szczególnego wyczucia w ich wyrażaniu. nauczycielki staną przed komisją w najbliższym czasie.

 

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj