fot. piotrowski.org.pl

[TYLKO U NAS] M. Piotrowski: Pohukiwania polityków totalnej opozycji wywołały rezonans standardowy, czyli „uderz w stół, a nożyce się odezwą”

Europoseł prof. Mirosław Piotrowski w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja odniósł się do działań totalnej opozycji, która szuka wsparcia u instytucji unijnych. Polityk skomentował także zachowanie Donalda Tuska i jego brak reakcji na oskarżenia polityków z Parlamentu Europejskiego i Komisji Europejskiej. 

Sejm debatuje obecnie na temat przyszłości polskiego wymiaru sprawiedliwości, a w szczególności Sądu Najwyższego. W audycji „Aktualności Dnia” na antenie Radia Maryja europoseł Mirosław Piotrowski odniósł się do listów wysyłanych przez posłów tzw. totalnej opozycji. Skomentował również słowa wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej Fransa Timmermansa na temat wymiaru sprawiedliwości w Polsce.

– Nawoływania i pohukiwania polityków totalnej opozycji wywołały rezonans standardowy, czyli „uderz w stół, a nożyce się odezwą”. Odezwał się pan Frans Timmermans, szef Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani napisał list do prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej Andrzeja Dudy, żeby wstrzymał się z podpisem. Wcześniej oświadczenia wydali również szefowie dużych partii w PE (bez naszej, która jest trzecia co do wielkości, czyli Europejskich Konserwatystów i Reformatorów). Teraz Frans Timmermans  rzutem na taśmę, tuż przed wakacjami, pohukuje również i straszy de facto polski parlament, że jeśli przyjmie rozwiązania proponowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości, to uruchomi procedury w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości. Patrząc na pragmatykę procedowania tego Trybunału, to trzeba będzie dosyć długo poczekać na wynik. Sądzę, że są to na razie spekulacje obliczone na przerwę wakacyjną, która właśnie rozpoczęła się dzisiaj w PE […] i potrwa do końca sierpnia lub początku września. W tym czasie powinniśmy mieć względny spokój, chociaż Komisja zapowiada jeszcze jedno posiedzenie w przyszłym tygodniu, sądzę, że w tej sprawie, aby wesprzeć swoich kolegów partyjnych, bo oni należą de facto do europejskich partii politycznych, dlatego natychmiast zwracają się do swoich odpowiedników politycznych, przyjaciół, aby uderzali w kotły i bębny w Brukseli i później w Strasburgu – mówił Mirosław Piotrowski.

Europoseł wymienił sankcje, jakie ewentualnie mogłyby spaść na Polskę ze strony Unii Europejskiej.

Najbardziej zabolałoby Polskę i każdy kraj nie tyle uruchomienie, co wdrożenie Art. 7, czyli tzw. broni atomowej, który skutkuje zablokowaniem polskiego głosu w Radzie. Natomiast do tego jest bardzo daleka droga, ponieważ aby skutecznie wdrożyć w życie ten przepis, potrzebna jest zgoda wszystkich – poza Polską – państw członkowskich, a wiemy doskonale  – mówił to też goszczący u nas przewodniczący KE Jean-Claude Juncker – że takiej zgody nie ma. Węgry głośno mówią, że tego nie poprą. Na końcu tej drogi nie widać światełka, którego wypatrują liderzy totalnej opozycji w Polsce – zaznaczył gość „Aktualności dnia”.

W czasie rozmowy polityk skomentował brak reakcji Donalda Tuska na wydarzenia, które obecnie dzieją się w Polsce. Przewodniczący Rady Europejskiej nie udziela się w tej sprawie medialnie, jednak prowadzi rozmowy kuluarowe – podkreślił.

– Sądzę, że Donald Tusk już tam jest, nie musi się pojawiać, ponieważ rezyduje obok i uważam, że nie ujawnia się medialnie, ale prowadzi rozmowy w tej chwili. Jego koleżanka, którą desygnował na komisarza – pani Elżbieta Bieńkowska – jest w gronie komisarzy, kontaktują się i wiemy, jak to wygląda na stopie nieformalnej. Myślę, że o tych krokach, które są w tej chwili podejmowane, dowiemy się później, ale przy okazji skłócenia się polityków PO – ocenił prof. Piotrowski.

Prof. Mirosław Piotrowski odniósł się także do gróźb karalnych niektórych polityków totalnej opozycji w stosunku do obozu rządzącego i dziennikarzy. Takie zachowania nie spotykają się z zainteresowaniem ze strony instytucji Unii Europejskiej – podkreślił.

– Oczywiście te głosy są monitorowane na bieżąco, zarówno w Komisji Europejskiej, jak i Parlamencie Europejskim, ale tym głosom nie nadaje się rozgłosu, bo sytuacja w państwach członkowskich, szczególnie w Polsce po tych donosach, jest szczególna. Z pewnością jest to odnotowane. Wiem, że w praktyce każdy taki materiał, jeśli się ukaże w prasie, jest tłumaczony na język angielski, francuski i przekazywany politykom, ale z tym tak naprawdę nic się nie robi. Przypomnę, że jeszcze parę lat temu Tv Trwam starała się o miejsce na multipleksie i wyraźnie była dyskryminowana – zauważył europoseł.

Gość „Aktualności dnia” zaznaczył, że po wizycie w Polsce prezydenta USA Donalda Trumpa oraz brytyjskiej pary książęcej wzrosło znaczenie geopolityczne naszego kraju.

– Ta wizyta stoi w medialnej kontrze do tego, co chcą stworzyć przedstawiciele totalnej opozycji w Polsce. Ta wizyta nie tylko pokazuje, że Polska jest krajem normalnym, ale jest też krajem normalniejszym niż inne w UE, gdzie para książęca przybywa razem z dziećmi, odwiedza kraj odwiedza historyczne miejsca pamięci. Tutaj widzimy łączność z wizytą Donalda Trumpa i ona też jest łączona przez polityków i media zachodnie z tamtą wizytą i stanowi wyzwanie na przyszłość. Pokazuje, że Polska jest krajem normalnym i że warto tutaj przyjeżdżać, bo tak też piszą redaktorzy brytyjskich gazet, wskazując na miasta, do których warto przyjeżdżać – powiedział prof. Mirosław Piotrowski.

Całość rozmowy z prof. Mirosławem Piotrowskim w „Aktualnościach dnia” dostępna jest [tutaj].

 

RIRM

drukuj