Tylko w marcu podkarpaccy terytorialsi oddali ponad 100 litrów krwi

W ramach „Odpornej wiosny” żołnierze 3. Podkarpackiej Brygady Obrony Terytorialnej aktywnie odpowiadają na społeczne potrzeby. Tylko w marcu oddali ponad 100 litrów krwi. Pomimo panującej pandemii terytorialsi z Podkarpacia udowadniają, że są „zawsze gotowi i zawsze blisko” dla swojej małej ojczyzny.

Żołnierze 3. Podkarpackiej Brygady Obrony Terytorialnej bardzo aktywnie odpowiadają na apel Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa (RCKiK) w Rzeszowie. Sytuacja epidemiologiczna spowodowana wirusem COVID-19 w kraju nie powstrzymuje podkarpackich terytorialsów przed niesieniem pomocy społeczeństwu. Wczuwając się w społeczną potrzebę terytorialsi tylko w marcu do podkarpackiego banku krwi oddali ponad 100 litrów krwi.

Na hasło „Terytorialsi mają pomoc we krwi” w marcu odpowiedziało ponad 220 żołnierzy 3. Podkarpackiej Brygady Obrony Terytorialnej. Donacja krwi na Podkarpaciu prowadzona była w różnych miejscach. Indywidualnie żołnierze oddawali krew w terenowych stacjach krwiodawstwa rozmieszczonych na terenie podkarpackich powiatów. Końcem marca dowództwo 3.PBOT wraz
z dyrekcją RCKiK zorganizowało zbiórkę w mobilnym krwiobusie na terenie koszar w Rzeszowie. Wszystkie działania odbywały się z zachowaniem ostrożności i szczególnych warunków bezpieczeństwa.

 

 

***

Podkarpaccy terytorialsi oddają krew cyklicznie. Żołnierze dotychczas brali udział w wielu projektach związanych z krwiodawstwem. Do takich akcji można zaliczyć „Krwioobieg terytorialsa”, „Terytorialsi mają pomoc we krwi”, „Trasa czerwonej nitki” czy „Spokrewnieni służbą”. Żołnierze – ochotnicy od powstania podkarpackiej brygady OT oddali ponad 650 litrów krwi. Jak pokazują wyniki, żołnierze lubią pomagać i wspierać społeczeństwo z regionu, z którego sami się wywodzą. Przez to również realizują założone cele i misję formowanego piątego rodzaju Sił Zbrojnych – Wojsk Obrony Terytorialnej.  

 

kpt. Witold Sura, rzecznik prasowy 3. Podkarpackiej Brygady Obrony Terytorialnej im. płk. Łukasza Cieplińskiego/radiomaryja.pl

 

drukuj