fot. PAP/Leszek Szymański

[TYLKO U NAS] W. Kraska: Może ze strony rządu jest to dość agresywne podejście do obostrzeń, ale jesteśmy przekonani, że one dadzą efekt w późniejszych tygodniach i będziemy mogli szybciej pokonać epidemię

Może z naszej strony, ze strony rządu jest dość agresywne podejście do tych wszystkich obostrzeń, ale jesteśmy przekonani, że one dadzą efekt w późniejszych tygodniach, że będziemy mogli szybciej tę epidemię pokonać – zaakcentował Waldemar Kraska, wiceminister zdrowia i senator, w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja. Odniósł się w ten sposób do nowych obostrzeń rządu w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa.

Liczba zakażonych koronawirusem w Polsce rośnie z dnia na dzień, dlatego rząd zdecydował o wprowadzeniu kolejnych ograniczeń, które mają zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa. [czytaj więcej] 

Przede wszystkim obowiązuje zasada dystansu społecznego – 2 metry od drugiej osoby, z wyjątkiem opieki nad dzieckiem czy opieki nad niepełnosprawnymi. Obostrzenia dotyczą również sklepów. Zgodnie z nowymi wytycznymi, w sklepach mogą przebywać trzy osoby na kasę lub inne stanowisko do płacenia.

– Na pewno są to trudne dla nas wszystkich kolejne zakazy, kolejne restrykcje, ale żebyśmy przetrwali ten ciężki okres epidemii koronawirusa i aby był on jak najkrótszy, musimy niestety kolejne restrykcje wprowadzać, zaczynając od sklepu czy lokalu usługowego – zaznaczył Waldemar Kraska.

Codziennie w godzinach 10.00-12.00 sklepy będą otwarte tylko dla osób powyżej 65. roku życia, które znajdują się w największej grupie ryzyka.

– W tych godzinach inne osoby – młodsze – nie mogą wykonywać zakupów. Oczywiście osoby starsze mogą to robić przez cały dzień, ale zachęcamy, żeby robiły właśnie w tych godzinach, ponieważ niejednokrotnie osoby młode, które nawet czasem nie wiedzą o tym, że są zarażone koronawirusem (przechodzą to w sposób bezobjawowy czy bardzo skąpo objawowy), w bliskim kontakcie w sklepie z osobą starszą mogą tę osobę narazić na zainfekowanie, dlatego chcemy tego uniknąć; chcemy, żeby te dwie godziny były dedykowane głównie dla osób starszych – podkreślił wiceminister zdrowia.

Wprowadzono także tzw. rozszerzoną formułę kwarantanny – „osoby obejmowane kwarantanną zostaną albo poddane całkowitej izolacji, albo obligatoryjnie kwarantanną zostanie poddana również ich rodzina”.

– Chcemy w ten sposób ograniczyć możliwość zakażania innych osób, czyli domownicy i współlokatorzy w danym miejscu będą niestety musieli być razem z tą osobą w kwarantannie – wyjaśnił senator.

Ministerstwo Zdrowia codziennie informuje o kolejnych potwierdzonych przypadkach zakażeń koronawirusem, a ich łączny bilans sięga już blisko 2500 osób.

– Tych przypadków jest coraz więcej, ale to wynika z tego, że im więcej jest osób zakażonych, tym więcej osób zakaża inne osoby. Nie chcemy, aby to był model włoski czy hiszpański, kiedy dzienne przyrosty tych nowych zakażeń były podwajane czy potrajane, a nawet więcej, ponieważ to sprawia, że te osoby musiałyby trafiać do szpitali czy do innych miejsc pomocy medycznej w tym samym czasie. Jednoczasowa, duża ilość w bardzo duży sposób komplikuje pracę tych miejsc – szpitali jednoimiennych czy szpitali zakaźnych – powiedział rozmówca Radia Maryja.

Epidemia koronawirusa wpływa także negatywnie na gospodarkę, dlatego ważna jest w tym czasie dyscyplina, bo – jak podkreślił gość „Aktualności dnia” – im szybciej uda się uporać z wirusem, tym szybciej gospodarka zacznie normalnie funkcjonować.

– Jeżeli będziemy zdyscyplinowani, jeżeli będziemy podchodzili do tego w sposób bardzo restrykcyjny, to na pewno uda nam się tę epidemię powstrzymać. Nie chodzi nawet o aspekt zdrowotny, bo ta epidemia w końcu się skończy, ale jako państwo także chcemy, aby jak najszybciej wrócić do normalnego funkcjonowania, bo gospodarki – nie tylko Polski, ale całego świata – będą przeżywały wielki kryzys. Im szybciej wrócimy do pracy, tym szybciej wiele miejsc pracy zostanie zachowanych. Może z naszej strony, ze strony rządu jest dość agresywne podejście do tych wszystkich obostrzeń, ale jesteśmy przekonani, że one dadzą efekt w późniejszych tygodniach, że będziemy mogli szybciej tę epidemię pokonać – akcentował Waldemar Kraska.

Wiceminister zdrowia poinformował, że  do tej pory wykonano w Polsce ponad 55 tys. testów, co daje ponad 5 tys. na dobę, a to – jak zauważył – jest dość sporo.

– Wykonujemy u osób, które są z grupy ryzyka, czyli miały kontakt, mają objawy. Z wielką uwagą patrzymy na cały personel medyczny, bo właśnie oni mają w pierwszej kolejności dostęp do badań laboratoryjnych na koronawirusa, ponieważ jak ich zabraknie w systemie, nie będzie komu nam tej pierwszej pomocy udzielić. Rozdysponowaliśmy do wszystkich laboratoriów w Polsce ponad 100 tys. testów w tym tygodniu, nadchodzi kolejne 150 tys., czyli tych testów nam nie brakuje. Laboratoriów przybywa, właściwie co dzień są nowe ośrodki, które wchodzą do tego systemu – tłumaczył senator.

Całą rozmowę z Waldemarem Kraską w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj]. 

 

radiomaryja.pl

drukuj