fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Red. S. Jagodziński: Sama satysfakcja z beatyfikacji ks. kard. S. Wyszyńskiego to jeszcze za mało. Mamy wiele do odrobienia

Sama satysfakcja z beatyfikacji ks. kard. Stefana Wyszyńskiego to jeszcze za mało. Trzeba zrobić coś w tym kierunku, żeby się do niej przygotować. Cały czas mamy zobowiązanie powrotu do jego nauczania. Jest dużo do odrobienia – wskazał Sławomir Jagodziński, red. „Naszego Dziennika”, w „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam. Dziennikarz podsumował najważniejsze wydarzenia 2019 r. i wskazał na te, które odsłania przed nami rozpoczęty nowy rok.

Redaktor wskazując na zdarzenia z życia Kościoła minionego roku, podkreślił, że Światowe Dni Młodzieży w Panamie ukazały, jak bardzo manipulowane przez mass media są wypowiedzi Ojca Świętego Franciszka.

– Przykładowo, w Panamie Papież do młodzieży bardzo mocno powiedział o ochronie życia. To wybrzmiało również na Drodze Krzyżowej i w trakcie lotu do Rzymu. O to pytali dziennikarze, ale pytali dlatego, że wcześniej Ojciec Święty o tym powiedział. Ten wątek w ogóle nie przebił się w relacjach prasowych. Przebijały się inne, które były wybierane: o emigracji, o pomocy humanitarnej. Światowe Dni Młodzieży pokazały, jak bardzo trzeba być ostrożnym, aby nie ulec manipulacji – powiedział Sławomir Jagodziński.

W 2019 roku odbył się także szeroko komentowany synod amazoński.

– Na pewno ten synod nie został jeszcze zamknięty, w tym znaczeniu, że nie została postawiona kropka nad „i”, bo czekamy na papieską adhortację, która dopiero będzie wiążąca. Myślę, że do tematu synodu będziemy wracać w nowym roku – dodał.

W rozpoczętym roku Kościół w Polsce czeka długo wyczekiwane wydarzenie – beatyfikacja Sługi Bożego ks. kard. Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Tysiąclecia. Uroczystość odbędzie się 7 czerwca na Placu Piłsudzkiego w Warszawie.

– To na pewno wyczekiwana beatyfikacja, beatyfikacja Czcigodnego Sługi Bożego ks. kard. Stefana Wyszyńskiego, „ojca polskiej wolności” – jak się go nazywa. Przeprowadził Kościół Polski przez czerwona zarazę. Mamy datę czerwcową, oczekujemy, przygotowujemy się. Cały czas mamy zobowiązanie powrotu do jego nauczania, powrotu do Jasnogórskich Ślubów Narodu, powrotu do nowenny przed millenium. Jest dużo do odrobienia. Sama satysfakcja z beatyfikacji to jeszcze za mało. Trzeba jeszcze zrobić coś w tym kierunku, żeby się do niej przygotować – wskazał gość TV Trwam.

Pozostając w tematyce spraw naszej ojczyzny, redaktor ocenił, że ponowne uzyskanie mandatu do rządzenia w kraju przez Zjednoczoną Prawicę niewątpliwie było najważniejszym wydarzeniem minionego roku.

– Przy tej okazji warto zauważyć dwie rzeczy. Pierwsza to duża frekwencja w tych wyborach. Myślę, że też jest to jedno z osiągnięć minionego roku, bo pokazuje, że Polacy potrafią i wierzą, iż ich głos coś znaczy. Druga sprawa to Senat. Już po pierwszych miesiącach funkcjonowania nowego Parlamentu widzimy, że ten Senat będzie (czy skutecznie nie wiem) dosyć głośno wykorzystywany przez opozycję w walce z obozem rządzącym (…). Sukces Lewicy w wyborach jest związany z zauważalną w tym roku ofensywą środowisk ideologicznych typu LGBT, które pokazały swoją determinację organizując bardzo dużo manifestacji (…). Było to także związane z bolesnym dla nas profanowaniem wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej, w której aureolę wpisywano tęczę – powiedział Sławomir Jagodziński.

Gość TV Trwam zwrócił również uwagę na wydarzenia 2019 roku w Wielkiej Brytanii.

– „Serial z brexitem”, który toczył się przez cały rok, doprowadził do upadku gabinetu, ale wybory, które odbyły się wskutek wszystkich tych działań – dają pewną nadzieję. Może nie tylko chodzi o zwycięstwo Partii Konserwatywnej, co o sromotną przegraną Partii Pracy, największą od 1935 r. To pokazuje, że być może coś się zacznie dziać jednak w tej Europie, chociaż Wielka Brytania będzie poza Unią Europejską. Życzenia nowego premiera na Boże Narodzenie, gdzie przywódca państwa, które jest w czołówce laicyzujących się krajów, mówi, że Święta Bożego Narodzenia to święta narodzenia Pana Jezusa. Oczywiście po lewej stronie zawrzało po tym, ale dla mnie było to coś optymistycznego – akcentował rozmówca „Polskiego punktu widzenia”.

radiomaryja.pl

drukuj