fot. facebook.com/wojewodaCzarnek/

[TYLKO U NAS] Prof. P. Czarnek: To, co robi opozycja to cyrk. To jest plucie w twarz państwu i społeczeństwu polskiemu. Wybory prezydenckie i tak się odbędą

To, co robi opozycja to jest cyrk, bo inaczej tego nazwać nie można. (…) To jest plucie w twarz państwu i społeczeństwu polskiemu. Byliśmy i jesteśmy na to przygotowani. Wybory i tak się odbędą, bo po to uchwaliliśmy 12 maja tę bardzo dobrą ustawę – mówił we wtorkowym programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam prof. Przemysław Czarnek, poseł Prawa i Sprawiedliwości, konstytucjonalista.

Miały być szybkie prace w Senacie nad ustawą dotyczącą wyborów prezydenckich, a jest kolejna obstrukcja. Marszałek Tomasz Grodzki posiedzenie Senatu zwołuje dopiero na przyszły tydzień. Pojawiają się też pomysły, aby wybory odbyły się dopiero po 6 sierpnia. Byłoby to niezgodne z konstytucją – odpowiadają marszałek Sejmu oraz politycy Prawa i Sprawiedliwości. [czytaj więcej]

Gość Radia Maryja zwrócił uwagę, że to, iż wybory nie odbyły się 10 maja to wielki żal, dlatego że „już byśmy byli po wyborach i zajmowali się żywotnymi sprawami, jeżeli chodzi o interesy państwa polskiego, a tak musimy dalej być w tej kampanii wyborczej”.

– Wybory 10 maja nie odbyły się z dwóch powodów. Po pierwsze, obstrukcja Senatu, która znowu wychodzi na zewnątrz, ale na szczęście jesteśmy na nią przygotowani, bo wcześniej nie wierzyliśmy, że można łamać fundamenty państwa polskiego. Teraz już wiemy i jesteśmy na to przygotowani. Po drugie, samorządy związane z Platformą Obywatelską takie jak Warszawa Rafała Trzaskowskiego – sam Rafał Trzaskowski powiedział – nie przekazały dokumentów koniecznych do przeprowadzenia wyborów i dlatego się nie odbyły. Żałuję bardzo i żałuję cały czas – powiedział prof. Przemysław Czarnek.

12 maja Sejm uchwalił ustawę ws. tegorocznych wyborów prezydenckich. [zobacz]

– Byliśmy przygotowani na to, że Senat będzie wbrew zapowiedziom części opozycji trzymał tę ustawę do 12 czerwca, także nic się tu nie dzieje, czego nie przewidzieliśmy. Ustawa, nawet jeśli będzie trzymana do 12 czerwca w Senacie, a wszystko na to wskazuje, to 13 czerwca zostanie uchwalona ostatecznie przez Sejm i wybory się odbędą w terminie, który umożliwi bezsprzecznie 7 sierpnie wejście prezydenta wybranego na nową 5-letnią kadencję. Mam ogromną nadzieję, że będzie to prezydent Andrzej Duda, bo to jest Polska racja stanu w tym momencie. I odpowiedź na pytanie: czyja będzie Polska czy Polaków, czy może sił zewnętrznych, które dyktują Polsce zachowanie. My na to jesteśmy przygotowani. Chce państwa zapewnić, proszę być spokojnym, wszystko to jest skalkulowane, tym razem w 100-procentach. Natomiast to, co robi opozycja to jest cyrk, bo inaczej tego nazwać nie można. (…) To jest po prostu plucie w twarz państwu i społeczeństwu polskiemu. Byliśmy i jesteśmy na to przygotowani. Wybory i tak się odbędą, bo po to uchwaliliśmy 12 maja tę bardzo dobrą ustawę podkreślił poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Trzy połączone senackie komisje wznowiły prace nad ustawą dotyczącą wyborów prezydenckich. W ubiegłym tygodniu senatorowie przerwali posiedzenie. W obradach brali też udział przedstawiciele PKW i Rzecznik Praw Obywatelskich. [czytaj więcej]

– Za sprawy znów się wziął pan wicemarszałek Michał Kamiński, który ma jeden cel rządny zemsty na Jarosławie Kaczyńskim. Chce doprowadzić do pełnej destabilizacji, po to, żeby wymienić w ogóle ekipę rządzącą i doprowadzić do przejęcia władzy przez Lewicę i siły opozycyjne. To jest jedyny cel. Pan wicemarszałek jest w dobrej komitywie z panią wicemarszałek z Lewicy i oni doprowadzili do tego zerwania merytorycznego dyskursu, który gdzieś się w pewnym momencie pojawił. Proszę zwrócić uwagę, że po wejściu na tę scenę polityczną, kampanijną pana Rafała Trzaskowskiego zdecydowanie tąpnęły sondaże zarówno kandydata PSL-u, bo pan Władysław Kosiniak-Kamysz jeszcze przed wejściem na tę scenę Rafała Trzaskowskiego miał ok. 13-14 proc. poparcia w sondażach, a dzisiaj ma 6-7, czyli dwukrotnie te sondaże spadły. Podobnie jest z kandydatem Lewicy panem Robertem Biedroniem, który ma poparcie na poziomie 3 procent. A zatem ma 3-krotnie mniejsze poparcie niż Lewica, która go wystawia. I to powoduje, że tym panom przestało się na wybory śpieszyć zaznaczył prof. Przemysław Czarnek.

Poprawka Lewicy i Polskiego Stronnictwa Ludowego zakładająca, że ustawa ws. wyborów prezydenckich wejdzie w życie 6 sierpnia wywraca ustalenia tzw. okrągłego stołu. Polityk zwrócił uwagę, że przepis, na podstawie którego PKW podjęła uchwałę 10 maja – a więc art. 293 Kodeksu wyborczego – został uchwalony przez większość PO-PSL w 2011 roku. [czytaj więcej]

– Dzisiaj się nagle ekspertom przypomniało, że to jest niekonstytucyjne. Przecież to jest cynizm nieprawdopodobny. Byliśmy i jesteśmy na to przygotowani. Niech sobie ten cynizm uprawiają. Jedyne do czego doprowadzą tą chucpą i destrukcją to jest to, że kandydat Platformy Obywatelskiej Rafał Trzaskowski będzie miał jeden, dwa, może trzy dni na zebranie podpisów. Tak miałby 7-8. Natomiast obstrukcja senacka prowadzi tylko i wyłącznie do skrócenia kalendarza wyborczego. Jeśli ktoś będzie miał  pretensje o krótki kalendarz wyborczy i krótki czas na zbieranie podpisów, to bardzo proszę kierować je do pana marszałka Grodzkiego, do pana wicemarszałka Kamińskiego z PSL-u i do pani wicemarszałek Morawskiej-Staneckiej z Lewicy – wskazał konstytucjonalista.

Gość programu „Polski punkt widzenia” zauważył, że „jeżeli ktoś buduje piramidalną bzdurę i konstrukcję, że marszałek Senatu miałby objąć funkcję prezydenta po 6 sierpnia, to z czego to wynika, na podstawie czego to jest tworzone, to na pewno nie są konstytucjonaliści”.

– To są jacyś rzemieślnicy, którzy wykonują zlecenia polityczne PO. Takie również zlecenia wykonuje pan Tomasz Grodzki. Wydaje się, że wykonuje wprost bezpośrednio zlecenia pana Nitrasa, a pan Nitras – o co mu chodzi, to trzeba go pytać. Nie jestem tak biegły, żeby przenikać umysł pana posła Nitrasa i pana posła Budki, którzy co chwilę mówią rzeczy absolutnie niemające poparcia i w rzeczywistości, i w przepisach prawa, już nie mówię o konstytucji, bo to jest przecież rzecz zupełnie oczywista. Pan marszałek Tomasz Grodzki jest zakładnikiem części PO. A zarówno wewnątrz Platformy Obywatelskiej jest potężny bój poszczególnych frakcji. Niektórzy chcą doprowadzić do wywrócenia rządu Borysa Budki – pewnie to grupa Schetyny, która to tego przywództwa Borysa Budki znieść nie może. To są tarcia wewnętrzne, które powodują zmiany zdań z dnia na dzień, z godziny na godzinę, z momentu na moment – powiedział polityk.

Wizja prezydenta Tomasza Grodzkiego została wysnuta przez opozycyjnych specjalistów z art. 131 Konstytucji RP. Jedno zdanie brzmi: „Jeżeli marszałek Sejmu nie może wykonywać obowiązków prezydenta Rzeczypospolitej, obowiązki te przejmuje marszałek Senatu”.

– Może by znaleźli jakiś przepis, na podstawie którego pan marszałek Tomasz Grodzki przejąłby również urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych, albo samego ambasadora Stanów Zjednoczonych. To są bzdury nieprawdopodobne. Przepis jest jednoznacznie napisany: w przypadkach opróżnienia urzędu prezydenta, to jest 5 enumeratywnie wyliczonych przypadków, obowiązki prezydenta przejmuje marszałek Sejmu, a gdyby marszałek nie mógł wypełniać obowiązków z różnych powodów, to wówczas wchodzi marszałek Senatu. Ale jeżeli marszałek Sejmu nie może przejąć, bo nie ma podstawy prawnej do przejęcia urzędu prezydenta w sytuacji opróżnienia, to na jakiej podstawie miałby go zastępować marszałek Senatu – podsumował prof. Przemysław Czarnek.

radiomaryja.pl

drukuj